W kalendarzu zmieniła się pora roku, zmienił się czas z letniego na zimowy, a na Sardynii wciąż lato. To najpiękniejszy dzień w sezonie - powiedział jeden ze spóźnionych letników. 

Znów zaludniły się plaże, a tysiące plażowiczów szukało ochłody w cieniu parasoli i w wodzie. Nie brakowało amatorów morskiej kąpieli, a także przybrzeżnej żeglugi. Dodatkowym plusem tej niespodziewanej niedzieli był względnie umiarkowany ruch na drogach, bo nie wszyscy byli gotowi na to nagłe cofnięcie się w czasie. Od jutra jednak zmiana - nadejdą już chłody i plucha.