Zanurz się w niezwykłą atmosferę miasta Hanoi

Drugie co do ilości mieszkańców wietnamskie miasto, w którym chaos to norma, a ulice wypełnione są ludźmi niemal na okrągło. Pierwsze wrażenia, jakie na każdym przyjezdnym wywołuje Hanoi, to niesamowita energia. Wszyscy tam pędzą przed siebie, ulice są tłoczne i gwarne, każdy gdzieś się spieszy – czy to rowerem, motorowerem lub motocyklem, zdecydowanie rzadziej samochodem.

To zupełnie inne miasto niż europejskie metropolie. Na pędzące rowery naprawdę trzeba uważać, ale to właśnie magia tego miejsca. Mnóstwo ludzi, zakorkowane ulice, stragany pełne niespotykanych produktów – wszystko jest tu nowe, i egzotyczne, i trudno się tym nie zachwycić.

– Choć na początku możecie mieć pewne obawy, spróbowanie jazdy na rowerze po tym mieście to konieczność. Nic tak bardzo nie pozwoli wam poczuć atmosfery tego miejsca – twierdzi Piotr Wilk z biura podróży Rainbow.

Spróbujcie też ulicznych przysmaków – nawet jeżeli w Polsce mieliście już okazję do spróbowania wietnamskiej kuchni (a prawie każdy już miał), będziecie naprawdę mile zaskoczeni. Świeże składniki i tradycyjny sposób przygotowania, naprawdę robią różnicę. Nic tak nie stawia na nogi po całodziennym zwiedzaniu jak miska gorącej zupy pho.

Najpiękniejsze zatoka Wietnamu – Ha Long

Zatoka wpisana jest na listę UNESCO. Trudno o równie piękne i oryginalne miejsce.

Na terenie całej zatoki o wielkości 1500 km kwadratowych rozsianych jest 1900 wysepek. Większość z nich nie jest zamieszkała przez ludzi – trudno byłoby im tam zresztą funkcjonować, ponieważ w większości wyspy te przypominają wysokie słupy, wynurzające się z wody na wysokość kilku, a nawet kilkunastu metrów. Ponieważ są to formacje wapienne, towarzyszą im liczne groty i jaskinie, które cudownie urozmaicają krajobraz i stanowią dużą atrakcję udostępnioną dla turystów. Możecie ją zwiedzać do woli! Podczas rejsu koniecznie odwiedźcie jaskinię Thien Cung, której wnętrze wygląda jak scenografia do filmu science fiction.

Wybierz się na eksplorację delty rzeki Tam Coc

Od egzotycznych wyjazdów oczekujemy wspaniałych widoków i niezwykłej przyrody. Pod tym względem, Wietnam z pewnością Was nie rozczaruje. Zaledwie dwie godziny drogi od Hanoi znajdziecie prawdziwy cud natury. Prowadzi do niego malownicza trasa, podczas której nasycicie oczy wspaniałą zielenią, a pamięć aparatu zapełniać się będzie w zatrważającym tempie – Tam Coc to rzeka, którą musicie zobaczyć.

Nazwa Tam Coc w dosłownym tłumaczeniu oznacza trzy jaskinie – i rzeczywiście podczas spływu rzeką, owe trzy jaskinie znajdą się na Waszej drodze. To na prawdę niezwykłe doznanie. Całkowite ciemności, nisko zawieszone sklepienia – słychać jedynie wiosła uderzające o taflę wody. Po chwili łódź wyłania się jednak z jaskini i znów można podziwiać ryżowe pola otoczone przez niesamowite skalne formacje wynurzające się z wody – do złudzenia przypominające te z zatoki Ha Long. To miejsce często zwane jest miniaturową wersją słynnej zatoki, i słusznie. Jednak tylko w Tam Coc odnajdziecie spokój. Pejzaże są tak zachwycające, że chciałoby się zapamiętać każdy szczegół. Dookoła panuje cisza, brak jest wszechobecnej komercji, turystów. Możecie więc skupić się na wspaniałym krajobrazie – ogromnych połaciach pól ryżowych i pracujących na nich Wietnamczykach – to naprawdę nie jest codzienny widok.

Spacer wzdłuż Czerwonego Kanionu

Wietnamski kanion znajduje się w odległości około 20 kilometrów od popularnego kurortu wypoczynkowego Mui Ne, w pobliżu którego znajdują się słynne białe wydmy i wspaniałe jezioro pokryte kwiatami lotosu.

Wąwóz robi ogromne wrażenie już od pierwszego spojrzenia na jego czerwone stoki. Ze względu na tę intensywną barwę, widoczny jest już z oddali. Ale dopiero, gdy się do niego zbliżycie, zachwyci Was skala wielkości kanionu. Zwłaszcza, jeżeli wybierzecie kierunek eksploracji w dół, rozmiar będzie najlepiej widoczny.

Czerwony Kanion rozciąga się na długości dwóch kilometrów. Pokonanie tej trasy nie jest niczym skomplikowanym, przeciwnie – to bardzo przyjemne doświadczenie. Z jednej strony czerwone zbocza, z drugiej zielone stoki i bambusowy las – to miejsce jest naprawdę magiczne! W dodatku, dnem wąwozu płynie strumyk, zwany Potokiem Wróżek, w którym można brodzić, chłodząc się przy okazji. W zależności od tego w jakiej porze roku odwiedzicie to miejsce, strumień może być jedynie wąską strużką, lub całkiem spora rzeczką o głębokości około pół metra.

Wisienka na torcie - miasto Ho Chi Minha

Dawny Sajgon, podobnie jak Hanoi jest tłocznym miastem, ale styl życia tutejszych mieszkańców nie jest tak chaotyczny. Podczas zwiedzania, Europejczycy powinni bez trudu dostrzec francuskie wpływy. W Ho Chi Minh znaleźć można nawet Katedrę Notre Dame, jak popularnie zwykło określać się tutejszą Bazylikę Katedralną Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia. Kościół w całości wybudowany został z materiałów sprowadzonych z Francji. Pozostałości po dawnych najeźdźcach widoczne są zwłaszcza w centralnej części miasta - wystarczy krótki spacer, by się o tym przekonać. Zadbane ulice, secesyjne kamienice, witryny ekskluzywnych sklepów, a to wszystko skąpane w dużej ilości zieleni.

– Nie zapominajmy jednak, że znacznie dłużej niż Francuzi, w Wietnamie panowali Chińczycy. Wybudowana przez nich Pagoda Jadeitowego Cesarza należy do najbarwniejszych pagód w mieście i stanowi jedną z największych atrakcji – mówi przedstawiciel Rainbow.

Miasto wciąż nosi ślady wojennej przeszłości. Rozłożysty gmach Pałacu Zjednoczenia, dawnego Pałacu Prezydenta Wietnamu Południowego pełni dziś rolę muzeum. Wystrój i wyposażenie pałacu nie zmieniły się od kapitulacji Południa. Pod pałacem, znaleźć też można rozległe podziemne bunkry, których w okolicy jest zresztą bardzo wiele. Warto zobaczyć słynne partyzanckie tunele Cu Chi - symbol walki Wietnamczyków z amerykańskimi wojskami. Podczas wojny służyły za schrony, drogi zaopatrzenia, magazyny broni, szpitale – mieściło się w nich także centrum dowodzenia. Pod powierzchnią znajduje się ponad 250 kilometrów tuneli, których sieć tworzy wręcz podziemnie miasto! To świetnie zachowany kawałek historii tego wspaniałego kraju.