Dziennik.pl sprawdził, co sprzedaje się najlepiej i jakie są najlepsze (także cenowo) możliwości.

W Emiratach (prawie) jak w Polsce

– Od kilku lat obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania świątecznymi wyjazdami do miejsc ciepłych, typowo wypoczynkowych. Wyjeżdżają przede wszystkim pary, ale rzadkością nie są wcale rodziny z dziećmi – mówi dziennik.pl Paweł Durkiewicz, specjalista ds. komunikacji portalu rezerwacyjnego Wakacje.pl (zbiera oferty różnych biur podróży).

Z dotychczasowych rezerwacji wynika, że najpopularniejsze są: Egipt, Wyspy Kanaryjskie i Turcja. – Przy czym Egipt wraca na pozycję lidera po kilku chudszych sezonach, gdy na tej pozycji zastąpiły go Wyspy Kanaryjskie – zastrzega Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce Travelplanet.pl.

Z zestawienia pierwszej dziesiątki, widać też, że na znaczeniu zyskują kierunki egzotyczne – poza Dominikaną i Kenią, to też np. Emiraty Arabskie, Tajlandia i Meksyk.

Ale ciekawymi propozycjami, jak zastrzega Radosław Damasiewicz, mogą być też m.in.: Izrael (ok. 2200 zł, wszystkie ceny za tydzień z przelotem i wyżywieniem HB, Ejlat), Jordania (ok. 1700 zł, Zatoka Akaba) i Andora (2200-2500 zł, Grandvallira lub Vallnord) lub Emiraty (ok. 3000 zł), udekorowane świątecznie tak, jakby to katolickie święto obchodzili również Arabowie. – Ten okres to idealny czas na odwiedzenie tego kraju, bo wówczas temperatury spadają z ponad 40 st. C do 27-28 st. Ciepłe morze, a dla fanów narciarstwa – możliwość szusowania pod wielkim namiotem w Dubaju – wylicza ekspert Travelplanet.pl.

- A co jeśli ma to być wyjazd z najmłodszymi?
- Wtedy dobrze jest wybrać miejsce z jak najlepiej rozwiniętą infrastrukturą. Nie zawiodą pod tym względem Egipt, Wyspy Kanaryjskie i Dominikana – radzi ekspert Wakacje.pl.

Tanio jak w Alpach

Rezerwacje alpejskie jak na razie jeszcze są w powijakach i szybko się to nie zmieni. - Głównie dlatego, że narciarze czekają na pierwsze prognozy śniegowe. Co prawda niektórzy touroperatorzy oferują tzw. gwarancję śniegu, czyli możliwość przebukowania wyjazdu, gdy śniegu będzie zbyt mało, ale informacja o takich ofertach zbyt słabo jest rozpropagowana - zastrzega Jarosław Kałucki, ekspert narciarski Travelplanet.pl. 

Ale i tak już teraz jest pewien, że do pierwszej piątki dołączą i Włochy, i Austria: - Te rezerwacje nasilą się na początku grudnia. Można spodziewać się dużego popytu zwłaszcza na okres świąteczno-noworoczny, bo ceny sześciodniowych pobytów z wyżywieniem HB w Alpach czy Karkonoszach to 900-1100 zł od osoby, czyli bardzo konkurencyjne dla ofert świątecznego wypoczynku w polskich górach. – Dla porównania – jeden z najtańszych w ofercie touroperatorów pobyt w Białce Tatrzańskiej, to koszt przekraczający 1000 zł – dodaje.

- A inne przykłady? – dopytuję.
- Tygodniowe pobyty, obejmujące Boże Narodzenie, w apartamentach w Alpach austriackich i włoskich rozpoczynają się od ok 500 zł za osobę. Z wyżywieniem HB, to 800-900 zł na osobę w czeskich Karkonoszach i 1000-1100 zł w Alpach austriackich, włoskich Dolomitach i Białce Tatrzańskiej.
- A droga i ekskluzywna Szwajcaria?
- Dla przykładu sześciodniowe pobyty obejmujące Boże Narodzenie w tak renomowanych kurortach jak Zermatt, Saas Fee czy region Jungfrau dostępne są od raptem 1500-1700 zł od osoby.