Dziennik.plPodróże

Czwartek, 17 maja 2012

Imieniny: Sławomira, Paschalisa, Weroniki

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 9°C

W poszukiwaniu południka zerowego

2009-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 11:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

/ Inne

Kto chce dokładnie nastawić swój zegarek na czas zimowy, niech odwiedzi wschodni Londyn. Od prawie 160 lat na bramie Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego w Greenwich odliczany jest najbardziej aktualny czas na świecie.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wschodnie dzielnice Londynu to jeden z najbardziej zmieniających się obszarów miasta. Kiedyś przejście przez dzielnicę doków dane było tylko odważnym albo beztroskim. Teraz wyrosło tu całe miasto z aluminium i szkła. Kopuła Areny O2 w Greenwich stała się symbolem miasta na równi z Parlamentem, Wieżą Zegarową czy Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds. W tym roku jest tu mnóstwo jubileuszy, które mogą być pretekstem do wizyty, ale i bez nich Greenwich to miejsce, które rozbudza wyobraźnię.

Już samo dotarcie tutaj może być ekscytujące. Można tu dopłynąć łodzią, ale najwięcej emocji dostarcza dziewiętnastowieczny tunel pod Tamizą, która w tej części miasta jest doprawdy imponującej szerokości. Prowadzący z Docklands tunel przeznaczony jest tylko do użytku pieszych. Przypomina nieco stacje tutejszego metra (najstarszego na świecie). Nawet jeśli ktoś nie ma klaustrofobicznych skłonności, to zdając sobie sprawę z ogromu rzeki płynącej nad jego głową, mimowolnie przyspiesza kroku. Nagrodą za pokonanie tunelu jest widok najszybszego klipra herbacianego na świecie.

Jak nie zaciągnąłem się na herbaciany kliper

Zbudowany w 1869 r. „Cutty Sark” jest jedynym zachowanym żaglowcem tego typu. Nazwa pochodzi z języka szkockiego i oznacza „krótką spódniczkę” Nannie, lokalnej piękności. Zresztą stosując terminologię angielską, lepiej byłoby używać formy żeńskiej wobec wszystkich statków. „Cutty Sark” biła wiele rekordów prędkości, mogąc przepłynąć na żaglach w ciągu dnia nawet 650 km (czyli ok. 350 mil morskich). A kto szybciej przywiózł herbatę, ten dostawał lepsze ceny. Teraz żaglowiec jest w remoncie. W pełnej krasie zobaczymy odrestaurowaną „Cutty Sark” dopiero w przyszłym roku.

A kto zatęskni za klimatem opiewanym w licznych szantach, niech wybierze się do jednej z nadbrzeżnych tawern, serwujących tradycyjną rybę z frytkami. Knajpa, nosząca w herbie wizerunek słynnego klipra, znajduje się nieco dalej w dół Tamizy. Trzeba do niej przejść przez wyludniony i mroczny fragment dzielnicy przemysłowej. Jedynym jaśniejszym punktem jest tutaj trójwymiarowy mural Amandy Hinge, namalowany na starej elektrowni. Trzeba przyznać, że wygląda dość surrealistycznie.

Mieczysław Pawłowicz
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«