Spędź kilka chwil bliżej gwiazd
Nawet po całodziennym wyczerpującym zwiedzaniu nie zdoła się tu zobaczyć choćby połowy atrakcji. Na pewno warto zaliczyć start rakiety, wejść do symulatora lotów, porozmawiać z astronautą. Zapraszamy na wycieczkę po Centrum Lotów Kosmicznych na Florydzie.
- Góra słodyczy za piłkę z podpisem Gortata
- Poznaj najdziwniejsze hotele na świecie
- Polaków zawsze gnało w Himalaje
- Śnieżka to królowa majestatycznych Karkonoszy
- Słowackie Tatry są ładniejsze od polskich?
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Centrum Lotów Kosmicznych im. J.F. Kennedy’ego na Florydzie trwają obchody 40. rocznicy rozpoczęcia misji Apollo 11, której szefem był Neil Armstrong, pierwszy człowiek, który postawił stopę na Księżycu. Trudno się zatem dziwić, że Kennedy Space Center oblegane jest przez miliony turystów z całego świata.
Na zwiedzanie Kennedy Space Center (KSC) należy zarezerwować cały dzień, gdyż położony na przylądku Canaveral kosmodrom amerykańskiej agencji kosmicznej NASA zajmuje powierzchnię 567 km kw. To więcej niż obszar całej Warszawy.
W zaczarowanej krainie
Do bazy lotów koswmicznych najłatwiej i najwygodniej jest dotrzeć samochodem. To tylko ponad godzina jazdy z oddalonego od KSC około 70 mil Orlando – królestwa Myszki Miki oraz magicznej drużyny NBA, w której występuje nasz rodak Marcin Gortat.
Dlatego też, planując wyprawę na przylądek Canaveral, nieźle byłoby pomyśleć także o wizycie w krainie Disneya. Zwłaszcza że w skład parku rozrywki genialnego rysownika wchodzi także kompleks całkiem niezłych hoteli, w dodatku dostępnych dla każdej kieszeni – to Walt Disney World Resort Hotel.
Z Walt Disney World Resort w Orlando ruszamy o 8 rano na wschód drogą stanową nr 528, z której następnie kierujemy się na drogę 407.
Las rakiet
Ostanie 10 mil jedziemy drogą nr 405. Po obu stronach nieciekawe widoki: woda, trawa i bagna. Za to w oddali, na horyzoncie, po prawej stronie wyłania się wreszcie Space Shuttle Launch Pad, czyli miejsce, z którego startują promy kosmiczne.
Dojeżdżamy na parking Kennedy Space Center Visitors Complex. Na zewnątrz chyba ze 100 stopni... oczywiście Fahrenheita (około 38 st. C), do tego bardzo wilgotno. Widok rakiet rekompensuje jednak szybko niemiłosierny skwar.



























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!