W Berlinie najlepsze świąteczne zakupy
W okresie świątecznym trudno tu nie natknąć się tu na któryś z jarmarków bożonarodzeniowych. Ale i bez nich jest w Berlinie wiele atrakcji, których nie sposób zwiedzić w jeden weekend. Na szczęście stolica naszego zachodniego sąsiada leży tak blisko, że zawsze można powtórzyć wizytę.
- Kaczyńska została Świętym Mikołajem
- Jamajkę spowija gęsty dym marihuany
- Krasnale rządzą we Wrocławiu
- Niemiecka kolej wchodzi do Polski
- Muzeum smażonych kiełbasek
- "Kierowcy i czyste rzeki"
- Świąteczne zakupy? To będzie masakra
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O Berlinie było głośno miesiąc temu, kiedy Niemcy świętowali 20. rocznicę obalenia muru. Rocznica to symboliczna, oznaczająca datę, od kiedy można było znowu bezkarnie przekraczać granicę podzielonego miasta. Rzeczywista rozbiórka zaczęła się latem 1990 roku. Pozostało tylko kilka fragmentów – ku pamięci. Nadal wiele osób, szczególnie młodych, przyjeżdża tu po to, aby zrozumieć najnowszą historię. To między innym dlatego jednym z najpopularniejszych miejsc jest Muzeum Muru przy Checkpoint Charlie (metro: Kochstrasse).
Obiad w schronie przeciwatomowym
Jedyna w swoim rodzaju wystawa dokumentuje historię muru. Na terenie miasta było 43 km betonowej ściany o wysokości trzy i pół metra. Zabezpieczona zasiekami i drutami pod wysokim napięciem była przeszkodą trudną do przejścia. Trudną, lecz nie niemożliwą. 5075 osób szczęśliwie uciekło na zachodnią stronę, 239 uciekinierów zginęło. Suche liczby niewiele mówią o dramacie poszczególnych osób decydujących się na ucieczkę. Na wystawie obejrzymy przedmioty świadczące o wielkiej pomysłowości berlińczyków. Wymyślne drabiny, balony, schowki w samochodach lub po prostu obicie blachą pojazdów i ucieczka "na siłę" w biały dzień. Na wystawie nie brakuje także polskich akcentów, a w sklepiku muzealnym znaczki "Solidarności" sprzedają się równie dobrze, jak tablica informacyjna w czterech językach "Opuszczasz sektor amerykański". Co ciekawe, muzeum zaczęło funkcjonować w tym miejscu już dwa lata po zbudowaniu muru, początkowo w małym mieszkaniu. Teraz zajmuje całą kamienicę.
Kto chce poznać nie tylko najnowszą historię powinien odwiedzić wystawę The Story of Berlin, przy Kurfuenstendamm (metro: Uhlandstrasse). To jedna z najnowszych ekspozycji przedstawiająca osiem wieków miasta. Jedną z jej największych atrakcji jest możliwość zwiedzenia prawdziwego antyatomowego schronu wybudowanego w zachodniej części miasta ledwie na piętnaście lat przed upadkiem komunizmu. Wejście tam jednak jest możliwe jedynie w czasie wycieczki z przewodnikiem (w cenie biletu wstępu) lub... jeśli mamy przyjemność być zaproszonym na prywatną imprezę. Schron był zaprojektowany na 3600 osób, a teraz bywa miejscem uroczystych kolacji. Jednak najbardziej przejmujący jest fragment opisujący miasto z lat trzydziestych ubiegłego wieku: palenie książek. Fragment posadzki jest wyłożony grzbietami okładek. I choć wiedziałem, że to muzealna atrapa, to czułem się nieswojo, musząc je podeptać. Budowniczowie muzeum osiągnęli właściwy efekt. Za to zupełnie inne uczucie towarzyszyło mi w czasie wizyty na moście Boese (stacja: Bornholmer Strasse). To właśnie przez tamto przejście przeszli pierwsi berlińczycy listopadowej nocy 20 lat temu. Dziś o istniejącej granicy świadczy jedynie pamiątkowa tablica. Miasto wróciło do normalności, czego dowodem może być pobliska dawna fabryka amunicji. Dziś przy Osloer Strasse mieści się porządny hotel znanej sieci Best Western.







































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!