Oczywiście mowa o Muzeum Wsi Mazowieckiej. To jego pracownicy na wiosnę inscenizują orkę w sukmanach. To drugi pod względem wielkości skansen w kraju. Dysponuje najbogatszą ofertą dla turystów. W dodatku położony jest tak ładnie, że warto odwiedzić go i zimą, bo w śnieżnej szacie wygląda naprawdę bajkowo.

Muzem jest oddalone od centrum Sierpca o dwa kilometry. Gdy dociera się do niego od strony ul. Narutowicza, drogą wśród pól, wygląda jak regularna wieś – tyle że wieś z przeszłości.

Na pierwszym planie stary wiatrak, a w tle dworek, drewniany kościółek, rząd drewnianych domów krytych strzechą z budynkami gospodarskimi i ogródkami przy dukcie z ubitej ziemi. A przy drodze charakterystyczne dla Mazowsza wierzby rosochate i kapliczka maryjna.

Tak wyglądała niegdyś popularna tu wieś rzędówka: domy tylko z jednej strony drogi, a po drugiej – pola. Rekonstrukcja jest na tyle wierna, że kręcono tutaj część zdjęć do "Pana Tadeusza" i "Ogniem i mieczem".

Druga część skansenu, wysunięta na południowy zachód, to odtworzony folwark szlachecki Bojanowo, który niegdyś istniał dokładnie w tym samym miejscu. Z dworkiem, kilkoma budynkami gospodarskimi, parkiem, stawem i sporym sadem ze starymi, ginącymi odmianami drzew owocowych.


Od biurka do pługa

Od północnej strony skansen przylega do głębokiego jaru, którym płynie rzeka Sierpienica. Widoki są tu przepiękne nawet zimą. W tej części znajduje się stary młyn wodny i zabytkowa karczma.

Jest co oglądać, szczególnie w ciepłych miesiącach, gdy na pola wychodzą pracownicy skansenu ubrani w dawne chłopskie stroje i uprawiają rolę. Naprawdę uprawiają, bo w skansenie jest działające cały czas gospodarstwo rolne, które sieje żyto, hoduje krowy, konie, owce, kozy, kaczki i kury. Od wiosny do jesieni zwierzęta pasą się wokół zagród i na łąkach. Można więc powiedzieć, że to "żywy skansen".

Ale to tylko początek atrakcji, jakie oferuje sierpeckie Muzeum Wsi Mazowieckiej. O każdej porze roku można tu obejrzeć kompletnie wyposażone wnętrza chłopskich chałup, okazałą galerię rzeźby ludowej, ekspozycję powozów dworskich, przejechać się furmanką albo bryczką, pojeździć konno, spróbować jakiejś potrawy regionalnej, domowej roboty chleba i smalcu w zabytkowej karczmie, posiedzieć przy ognisku, kupić ludowe rękodzieło. Zimą są kuligi i wystawa "Boże Narodzenie na Mazowszu" (dzięki niej można się dowiedzieć, że nie było tu tradycyjnych choinek, a ich funkcję pełnił snop zboża ozdobiony kolorowymi kawałkami opłatka) z prezentacją multimedialną o bożonarodzeniowych obrzędach i zwyczajach tego regionu.

W wiosenną niedzielę

Jednak najwięcej dzieje się tutaj od wiosny do jesieni. Szczególnie w niedziele, gdy turystom przygrywa kapela ludowa, odbywają się pokazy wyrobu masła, garnków z gliny, kowalstwa, tkactwa, szewstwa, plecionkarstwa. W tym okresie w skansenie aż roi się od imprez dla turystów. W Niedzielę Palmową np. są pokazy i konkursy palm wielkanocnych, kiermasz sztuki ludowej oraz koncerty (m.in. muzyki ludowej i dworskiej). W długi weekend majowy odbywa się tu impreza "Gotowanie na polanie", promująca kuchnię regionalną, połączona z degustacją dla turystów i konkursem "Najsmaczniejsza potrawa mazowiecka". Główna atrakcja lata to uroczyste miodobranie oraz żniwa, a jesieni – wykopki.


Przybywa chałup

Skansen w Sierpcu powstał prawie trzydzieści lat temu. Nieprzypadkowo w tym właśnie miejscu. W tamtym czasie w okolicach Sierpca było wielu bardzo utalentowanych rzeźbiarzy ludowych. Kilku z nich należało do krajowej czołówki, dzięki czemu zaczęto mówić o sierpeckim ośrodku rzeźby ludowej. I właśnie to zdecydowało, by stworzyć miejsce, które będzie szerzej pokazywało wieś północno- -zachodniego Mazowsza, jego kulturę i tradycje. Przez całe lata skansen był dość skromny, choć zajmował powierzchnię aż 61 hektarów. Dopiero w ostatnich latach – dzięki dotacjom unijnym i przejściu na garnuszek bogatego mazowieckiego samorządu wojewódzkiego – zaczął się rozwijać tak szybko jak żadne inne muzeum wsi w kraju. W 2008 r. otwarto tu dziesięć nowych obiektów, wśród nich XVIII-wieczny kościółek drewniany przeniesiony ze wsi Drążdżewo i odnowiony oraz sześć budynków nawiązujących architekturą do istniejącego tu niegdyś folwarku dworskiego. W jednym z nich mieści powozownia, a w innym hotelik, w którym można przenocować w komfortowych warunkach: wszystkie pokoje wyposażone są w klimatyzację, łącze internetowe, telewizję satelitarną, lodówkę i telefon.

Muzeum Wsi Mazowieckiej to naprawdę skansen wzorcowy. Niebawem będzie on jeszcze ciekawszy, bo ma wzbogacić się o osadę rybacką i przysiółek szlachecki.


WARTO WIEDZIEĆ

Jak trafić

Od listopada do marca do skansenu można wejść tylko od strony ul. Narutowicza (drugie, północne wejście, od trasy Toruń – Warszawa, jest wtedy zamknięte).

Sierpeckie Muzeum Wsi Mazowieckiej ma dwie filie, które też warto zobaczyć: Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu (jedyne takie w Polsce) i ratusz w Sierpcu (odbywają się tu wystawy czasowe promujące kulturę lokalną).

Dojazd

Bezpośrednie połączenia PKS z Warszawy, Torunia i Płocka.

Godziny otwarcia

Listopad – marzec

wtorek – niedziela – 9–15,

poniedziałek – 10–14 (bez możliwości zwiedzania wnętrz).

Kwiecień – czerwiec

wtorek – piątek – 9–17,

sobota – niedziela – 10–18,

poniedziałek – 10–14.

Cennik

Wstęp do skansenu – poniedziałek – wstęp wolny (bez możliwości zwiedzania wnętrz),

pozostałe dni – normalny – 10 zł, ulgowy – 5 zł, przewodnik – 50 zł (zimą, gdy wnętrza można zobaczyć tylko z przewodnikiem – 5 zł), osobno trzeba kupić bilety do galerii rzeźby i powozowni: normalny – 3 zł, ulgowy – 2 zł.

Parking – 4 zł (duży i wygodny)

Kulig (dla grup co najmniej 10-osobowych) z ogniskiem – 10 zł od osoby,

jazda furmanką – 5 zł od osoby

jazda bryczką – 6 zł od osoby

ognisko (bez kiełbasek) – 60 zł.

Więcej informacji

Tel. 024 275 28 83

www.mwmskansen.pl