Wędrówkę można zacząć od jasnogórskich parków - nie tylko dlatego, że są malownicze, dużo w nich pięknie utrzymanej zieleni (niektóre gatunki pochodzą z Azji i Ameryki Południowej) i atrakcji (koncerty w drewnianej altance, place zabaw, korty tenisowe, fontanna, lodziarnia) ale też dla zabytkowych budynków, które postawiono tu w 1909 r. z okazji Krajowej Wystawy Przemysłu i Rolnictwa w parku im. S. Staszica.

>>> Zamość jest jak włoska Padwa

Było to w tamtych czasach ogromne wydarzenie na skalę całego kraju, o czym przypominają dziś duże tablice z informacjami i fotografiami, a także pamiątki w pawilonie wystawowym. Został on wybudowany - podobnie jak pawilon etnograficzny, obserwatorium astronomiczne (obecnie w remoncie) i zagroda włościańska - z okazji tamtej wystawy. Zabytkowe budynki z cennymi eksponatami i kolekcjami (np. rzeźby balansujące Jerzego Kędziory) znajdują się kilka kroków od siebie, a między nimi tajemniczy nieco nasyp. To wejście do Muzeum Kopalnictwa Rud Żelaza.

>>> Właśnie tu prezydent spędza wakacje

Schody prowadzą do podziemnych korytarzy i chodników, w których poczujemy się jak w autentycznym wyrobisku. Przy fragmencie szybu leży latarka, z mroku wyłania się pompa, za zakrętem widać lokomotywę, za ścianą - kilofy, kliny, oskardy i manekiny górników. Ma się wrażenie, że to przerwa w pracy i za chwilę tabor górniczy ruszy. Po wyjściu z szybu znów można poczuć się przeniesionym w czasie dzięki zabytkowej ulicy 7 Kamienic przy której stoją piękne domy z początku XIX w. Pod "17" urodziła się poetka Halina Poświatowska, nieco dalej była kwatera Komendy Głównej AK po upadku Powstania Warszawskiego.

Aleje ze smakiem

Każdy kto był choć raz w Częstochowie, pamięta z pewnością Aleje Najświętszej Maryi Panny, widać je doskonale z wieży jasnogórskiej i wałów. Tędy przechodzi większość pielgrzymek (m.in. warszawska). Ostatnimi czasy aleje zmieniły się nie do poznania (całkowita przebudowa ma zakończyć się w 2013 r.). Część od Pl. Biegańskiego zamknięto dla ruchu samochodowego, odnowiono, poszerzono chodniki, stoją piękne klomby, stylowe latarnie i ławki (na jednej z nich "siedzi" odlana w brązie postać Haliny Poświatowskiej), a po obu stronach restauracje, kawiarnie, sklepy i urocza podświetlana fontanna z rzeźbą dziewczynki z gołębiami.

>>> Najwięcej wąwozów jest koło Kazimierza

Choć remont Alei wzbudzał wiele kontrowersji, to jedno jest pewne: teraz stała się eleganckim deptakiem jak na metropolię turystyczną przystało, z widokiem na neoklasyczne kamienice z bogato zdobionymi fasadami, Jasną Górę i... spektakle teatrów ogródkowych.

Warto zapuścić się w tutejsze podwórza, wiele z nich nie ustępuje urodą i klimatem tym reprezentacyjnym od strony alei, w zaułkach i bramach mieszczą się też kawiarniane ogródki, a w piwnicach - puby i pizzerie. Wiele z nich zdobią obrazy i rzeźby artystów częstochowskich, słychać dobrą muzykę. Treściwego jedzenia i deserów jest tu w bród, moim ulubionym częstochowskim przysmakiem są pyszne lody (np. ze śliwkami w koniaku) i ciasta (rewelacyjny makowiec zgnieciony) rodzinnej firmy piekarniczej Consonni z podczęstochowskiego Kamyka. Ich wyroby oparte są na starych włoskich i polskich recepturach.


Wokół ratusza

W 1828 r. połączono nadwarciańską Częstochowę z podklasztorną Częstochówką, a dla władz nowego miasta wzniesiono ratusz. Dziś mieści się w nim siedziba Muzeum Częstochowskiego z ciekawie urządzonymi salami o historii miasta i okolic i z wieżą widokową. Po sąsiedzku, w pięknie odnowionym klasycystycznym budynku tzw. popówki (niegdysiejsza siedziba duchowieństwa prawosławnego) znajduje się Muzeum Pielgrzymowania, a w nim wota i pamiątki wypożyczone z Jasnej Góry, kolekcja ikon, a także wystawa IPN "Millenium kontra 1000-lecie" - zestawienie fotografii i dokumentów kościelnych obchodów millenium chrześcijaństwa z uroczystościami państwowymi w 1966 r.

>>> Tu możesz się najeść śliwek do woli

Teren wokół ratusza tętni życiem: na placu odbywają się często uroczystości i koncerty, tu aleje krzyżują się z dwiema dużymi ulicami, po sąsiedzku stoi kościół św. Jakuba, którego początki sięgają XVI w. Wówczas była tu kapliczka z przytułkiem, potem wzniesiono murowany kościół, po Powstaniu Styczniowym władze carskie zbudowały na jego ruinach cerkiew, po I wojnie światowej świątynia stała się znów katolicka.

Prawie 40 lat temu została wspaniale odrestaurowana, wnętrza nie zatraciły wschodniego charakteru, a to dzięki rewolucyjnym jak na owe czasy projektom wybitnego częstochowianina- architekta i historyka sztuki - Stanisława Pospieszalskiego, nestora słynnej muzykującej rodziny Pospieszalskich.

>>> Daj sobie spokój z Wielkim Żurawiem

Kościół, ratusz, plac z pomnikiem Piłsudskiego, muzeum, teatr, pobliski skwer Solidarności z fontannami, a dookoła sporo knajpek i cukierni. W Filiżance podają oryginalną włoską kawę, belgijską czekoladę na gorąco i desery, u Bliklego oczywiście wyśmienite pączki, w podziemiach ratusza, przy wapiennych ścianach, w towarzystwie zbroi rycerskich - dania z dziczyzny i kućmoki (rodzaj zapiekanek ziemniaczanych). A w pobliżu słynna, kultowa już, pierwsza w Polsce klubokawiarnia tylko dla kobiet "Babie lato".

W starej Częstochowie

Aleje NMP łączą klasztor z kościołem św. Zygmunta, który jest starszy od Jasnej Góry, nadal kryje wiele zagadek dla historyków i pasjonatów sztuki sakralnej. Po pierwotnej, drewnianej konstrukcji nic się nie zachowało, po murowanej - nawa i gotycka wieża. To chyba jedyny przypadek w Polsce, gdy świątynia stoi bokiem do rynku - Starego Rynku.

Ten to dopiero gratka dla poszukiwaczy zagadek i skarbów! Niemal pośrodku placu wystaje hałda wydobytej ziemi, a za ogrodzeniem, przy rozkopanej nawierzchni uwijają się archeolodzy. Całkiem niedawno odkryli tu fragmenty murów piwnic i drewnianej podłogi, znaleźli m.in. średniowieczny odważnik i ceramiczny kafel. "Teraz pójdziemy kopać bardziej na północ, musimy natrafić na ślady pierwszego częstochowskiego ratusza" - mówi mi kierująca pracami Iwona Młodkowska-Przepiórowska. To ta sama archeolog, która nadzoruje badania tegorocznego sensacyjnego odkrycia trumien pod posadzką Bazyliki Jasnogórskiej.

>>> W krainie świętej Kingi

Wiemy jak wyglądał ów poszukiwany ratusz dzięki starym rycinom: był okazały, wysoki z dwuspadowym dachem. Niestety, doszczętnie zniszczyły go pożary, a to co ocalało mieszkańcy rozebrali na budulec. "Ale piwnice może zostały... odkrycia trzeba wyeksponować, postawić porządne tablice, podświetlić, może coś zorganizować w nich" - rozmarza się pani Iwona. A tymczasem trzech podchmielonych jegomościów żwawo dyskutuje przy górze gruzu: "E tam, przejścia podziemnego pewnie szukają, co to Jasną Górę z Olsztynem łączy". Naukowcy już dawno obalili teorię o istnieniu takiego tajemnego tunelu ale jak widać mit dobrze się trzyma.


Wełna, kajaki i zapałki

Wokół Starego Rynku bije serce średniowiecznej Częstochowy, a także przedwojennej społeczności żydowskiej. Tu żyli jej najubożsi przedstawiciele (zamożni mieszkali na Garibaldiego i w alejach), mieli drobne warsztaty, sklepiki, tu istniało w czasie wojny getto. Tuż po wojnie nad rzeką i w opustoszałych oficynach zatrzymywały się tabory cygańskie.

Stare kamienice między Mirowską a Placem Bohaterów Getta znacznie różnią się od tych wyremontowanych i kolorowych na Starym Rynku. Te budynki ledwo trzymają się kupy, szare, brudne, z wąskimi i ciasnymi podwórkami - zniszczone aż do bólu. Ale tkwi w nich jakiś nieprawdopodobny urok, jak czas zatrzymany w kadrze.

>>> Saska twierdza z polskimi orłami

Podobne wrażenia odnoszę spacerując po ulicach ciągnących się w prawo od kościoła św. Zygmunta: Krakowskiej, Strażackiej, Ogrodowej, Katedralnej. Ta ostatnia- zanim powstały aleje- była kiedyś ważną drogą handlową i pielgrzymkową.

Dziś jej okolice są nieco senne, zapuszczone, z opinią mało bezpiecznych. Wydaje się, że czas stanął tu w miejscu. W tych okolicach koncentrował się przemysł włókienniczy i pasmanteryjny, były warsztaty i znane fabryki, farbiarnia, papiernia, młyn, pawilony rzemieślnicze, osiedle fabryczne, instytucje kulturalne, teatr, poczta (istnieje do dziś). Na niedalekiej Warcie pływały kajaki, a na kanale Kohna odbywały się regaty. Kanał został zasypany, rzeka płynie nieco inaczej ale do tradycji kajakarstwa powrócono. Wycieczki po Warcie stają się kolejną atrakcją turystyczną Częstochowy.

>>> To było największe targowisko w Polsce

Do tej części miasta przyjeżdżają tu czasem potomkowie przedwojennych przemysłowców i mieszkańców, pasjonaci zabytków przemysłowych i filmowcy, bo sceneria tu prawdziwie jak z początku ubiegłego wieku. W pięknym pałacu z 1898 r. wybudowanym przez potężnego wówczas fabrykanta Wilhelma Brassa mieści się komisariat policji, po sąsiedzku stoją zabytkowe zabudowania straży pożarnej, kilka kroków dalej więzienie (ponura sława w czasie wojny i tuż po niej), naprzeciwko ogromnego budynku archikatedry widać pozostałości po browarze, przecznicę dalej- pięknie odrestaurowaną kamienicę z Galerią Malarstwa i Rzeźby, kilka minut spacerem i dochodzi się do Muzeum Produkcji Zapałek. Unikat na skalę światową; mieści się w używanym od 127 lat zakładzie z zabytkową linią technologiczną.


INFORMACJE PRAKTYCZNE

Jak dojechać:

Pociągiem z większości miast, np. z Warszawy 9 połączeń bezpośrednich dziennie, z Gdańska - 6, z Poznania - 2. W czasie wakacji dodatkowe pociągi i wagony. Można również przyjechać autobusem, wieloma prywatnymi liniami i samochodem (np. trasą Warszawa-Katowice). Miasto najlepiej zwiedzać na piechotę , korzystając z autobusów lub... melexów (3 trasy zwiedzania).

O przewodników i wycieczki zorganizowane można pytać w
Miejskim Centrum Informacji
Aleja NMP 65
tel. 034 368 22 50

Co zwiedzić:

- Jasną Górę i muzea klasztorne, informacje www.jasnagora.pl

- kościoły: św. Zygmunta, św. Jakuba, św. Barbary (z cudownym źródełkiem, obok- Muzeum Archidiecezji Częstochowskiej), Najświętszego Imienia Maryi , Archikatedrę św. Rodziny

- Osiem obiektów Muzeum Częstochowskiego - www. muzeumczestochowa.pl

- Miejską Galerię Sztuki (m.in. kolekcja prac Zdzisława Beksińskiego) - www. galeria.czest.pl

- Galerię Sztuki Odlewniczej

- Muzeum Historii Kolei (na dworcu PKP Stradom) i Muzeum Produkcji Zapałek - na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego

Gdzie nocować:

W pobliżu Jasnej Góry: Mercure Patria, Sekwana, Hotel Pielgrzyma, Camping Oleńka, Zajazd Embargo, Hotel Bonaparte, dom rekolekcyjny, schronisko młodzieżowe, w okolicach Starego Rynku: Sonex (nawiązuje do klimatu międzywojennego - w pobliżu zabytków przemysłowych ), Wenecki (w zabytkowej kamienicy na ul. Berka Joselewicza), w pobliżu dworca: Miły i Haga (na zabytkowej ulicy Katedralnej). Kilka hoteli na obrzeżach miasta, również pokoje i apartamenty gościnne: www.czestochowa.pl/dla_turysty

Dobrym pomysłem jest połączenie wizyty w Częstochowie z wypoczynkiem i noclegami na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej