Skok na główkę na dobry początek roku
Rzymianie świętują nadejście nowego roku w wyjątkowy sposób. Skaczą z mostu Cavoura do lodowatych nurtów rzeki Tybr. W tym roku na ten wyczyn zdecydowało się czterech śmiałków. Wszyscy są doświadczonymi pływakami.
- Udany sylwester z... modlitwą
- Oto najlepsze postanowienia noworoczne
- Posłowie balują w górach. Naród w domach
- Najbardziej całuśny sylwester na świecie
- Za ile kupisz Herbuś z Mroczkiem?
- Polacy wolą rodzinnego sylwestra
- Zobacz nagie modelki na pralkach
- Zobacz, jak hucznie witano Nowy Rok
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najstarszy z nich, 56-letni ratownik Maurizio Palmulli, oświadczył, że swój skok chciał zadedykować ofiarom potężnych powodzi, które spustoszyły w grudniu Rzym. Z kolei dla 45-letniego Marca Foisa, na co dzień barmana, noworoczne nurkowanie w wodzie, której temperatura nie przekracza 8 stopni Celsjusza, było już 11.
"Oprócz tego, że to znakomita zabawa, to skaczę, bo jestem wielkim entuzjastą rzymskiej kultury i zabytków miasta" - mówił dziennikarzom.
Tybr ma dla mieszkańców antycznego miasta wręcz mityczne znaczenie. To do jego wód wedle mitologii wrzucono kosz z niemowlętami - bliźniakami Romulusem i Remusem. O chłopców zatroszczył się jednak Tiberinus, bóg opiekujący się rzeką. Uratowani z odmętów założyli potem Rzym.







































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!