"W polskiej przestrzeni powietrznej ruch odbywa się normalnie, bezpiecznie. Nie mamy żadnych prognoz, które wskazywałyby na zmianę tej sytuacji" - powiedział Hlebowicz.

Erupcja islandzkiego wulkanu Grimsvotn rozpoczęła się w sobotę. W poniedziałek z powodu unoszącej się chmury pyłu wulkanicznego anulowane zostały loty między kontynentalną Norwegią a archipelagiem Svalbard. Zamknięto także część przestrzeni powietrznej nad wschodnią Grenlandią. Z kolei duńska kontrola lotów Naviair poinformowała, że w poniedziałek do godziny 14 czasu polskiego zamknięta będzie niewielka część przestrzeni powietrznej nad wschodnią Grenlandią.

W ocenie Hlebowicza, jeżeli wulkan będzie nadal wyrzucać pył i pojawi się wiatr w kierunku wschodnim, może to doprowadzić do zamykania przestrzeni powietrznej.

"Będzie to zależeć od stężenia pyłu w naszej przestrzeni powietrznej. Jednak prognozy nie dostarczają żadnych modeli, które by uprawdopodabniały scenariusz sprzed 13 miesięcy, kiedy to częściowo zamykaliśmy i otwieraliśmy polskie niebo" - zaznaczył.

W 2010 roku z powodu chmury pyłów po wybuchu islandzkiego wulkanu Eyjafjoell anulowano ponad 100 tys. lotów; na lotniskach uwięzione zostały miliony pasażerów. Paraliż ruchu lotniczego trwał niemal tydzień. Zdaniem ekspertów, tegoroczny wybuch wulkanu nie powinien wywołać chaosu w komunikacji lotniczej. W poniedziałek służby meteorologiczne podały, że wulkan w dalszym ciągu wyrzuca duże ilości pyłów, które dotarły aż do oddalonej o 400 km stolicy Islandii Reykjaviku.

Hlebowicz zapytany o wytyczne Komisje Europejskiej na ewentualność wybuchu wulkanu, powiedział, że KE opracowała zagadnienia na wypadek konieczności zamykania lotnisk. "Ulepszony mechanizm reagowania kryzysowego to rezultat wspólnych prac Komisji Europejskiej, Eurocontrol i Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotnictwa (EASA) z liniami lotniczymi, regulatorami rynku oraz producentami samolotów i silników lotniczych, prowadzonych przez ostatni miesiąc" - dodał.

Nowe podejście zakłada tworzenie przez EASA rekomendacji bezpieczeństwa (biuletynu informującego o bezpieczeństwie) w strefach przestrzeni powietrznej wyznaczonych przez Eurocontrol. Poszczególne strefy oznaczane będą kolorami na wzór tych, których używa Centrum Doradcze ds. pyłu wulkanicznego (VAAC) na tworzonych przez siebie mapach. Są to: biała strefa, w której może odbywać się regularny ruch lotniczy; czerwona strefa - występują w niej pewne ilości pyłu wulkanicznego, ale EASA dopuszcza ruch lotniczy na tym obszarze; szara strefa, w której loty są dozwolone tylko pod pewnymi warunkami oraz czarna strefa - w niej EASA rekomenduje całkowite wstrzymanie ruchu lotniczego ze względu na zbyt wysoką koncentrację pyłu w powietrzu, przekraczającą bezpieczny poziom tolerancji technicznej silników statków powietrznych.

VAAC, które ma siedzibę w Londynie, będzie publikowało co sześć godzin mapy z określeniem stref. Eurocontrol zaś udostępni te na stronie: www.cfmu.eurocontrol.int.

"Dzięki temu państwa członkowskie będą miały większą elastyczność w zarządzaniu swoją przestrzenią powietrzną, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa lotów" - powiedział Hlebowicz.