Dziennik.plPodróże

Czwartek, 17 maja 2012

Imieniny: Sławomira, Paschalisa, Weroniki

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 9°C

Rezydencja królów jak z bajki

2008-07-28 | Ostatnia aktualizacja: 11:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jeśli nie lubisz zgiełku i upału, opuść Lizbonę i pojedź do Sintry. Tam naprawdę odpoczniesz. To małe miasteczko leży w pięknej pagórkowatej okolicy, gdzie powiew z oceanu schładza rozgrzane powietrze. Niegdyś Sintra była letnią siedzibą władców Portugalii.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Mauretańscy władcy Lizbony, by kontrolować linię brzegową, wznieśli tu na wyniosłym wzgórzu fortecę. Później królowie Portugalii obrali Sintrę na swoją letnią rezydencję. W całości wpisana jest do rejestru światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. I rzeczywiście, spacerując po miejscowości, trudno nie docenić jej uroku.

Uroda miasta zachwyciła Byrona, który przebywał w niej na początku XIX w. Tworząc "Wędrówki Childe Harolda" pisał: "tam Sintra w rajskim rozsiadła się gaju".

Rozrzucone po wzgórzach

Miasto podzielone jest na trzy odrębne części: Estefania, Sintra Vila, czyli główna część miasta, i położone dwa kilometry na wschód Sayo Pedro de Sintra. Zwiedzanie rozrzuconego po okolicznych wzgórzach miasta wymaga ciągłego wspinania się. Ale choć wędrówka w upale jest męcząca. warto podjąć trud.

Centrum miasta podzielone jest wąskimi i stromymi uliczkami usianymi małymi knajpkami, luksusowymi restauracjami, cukierniami, sklepikami rzemieślniczymi i antykwariatami. Podczas spaceru po starówce warto spróbować gorącego travesseiro de Sintra, bardzo słodkiego kruchego ciasteczka z nadzieniem jajecznym, albo queijada, ciastka podobnego do sernika.

Do królewskiego zamku

Nad Sintra Vila góruje Palacio Nacional, czyli zamek królewski (Praca da Republica 23). To doskonały punkt orientacyjny. Zwraca uwagę charakterystycznymi dwoma stożkowymi kominami. Według historycznych źródeł późniejszą rezydencję królewską wznieśli Maurowie. To, co dziś możemy oglądać, jest jednak wynikiem przebudowy z lat panowania króla Jana I (1385 – 1433) i jego następców. Im to pałac zawdzięcza architektoniczną różnorodność stylów z przewagą gotyku i stylu manuelińskiego. Na zewnątrz pozostały gotyckie okna, łuki wejściowe oraz przepiękne blankowanie.

Zwiedzanie rozpoczynamy od pałacowej kuchni. Sklepienie pomieszczenia zwęża się ku górze i tworzy w ten sposób wyloty dwóch gigantycznych kominów, przez które można zobaczyć kawałek nieba.

Po dawnych mieszkańcach pozostały miedziane garnki i narzędzia kuchenne – olbrzymie ruszty służące do przygotowywania uczt królewskich. W zamku można podziwiać wspaniale wyposażone komnat, łazienek, galerię nad pałacową kaplicą wzniesioną prawdopodobnie w miejscu dawnego meczetu. Każda z sal ma swoją historię czy przynajmniej legendę.

Uwagę zwracają dwie sale: Sala Łabędzi oraz Sala Srok. Ich nazwy pochodzą od malowideł na kasetonowym suficie i fryzach ukazujących te właśnie ptaki. Sroki trzymają w dziobach szarfy z napisem "por bem" – dla dobra. Legenda głosi, że słowa te wyrzekł Jan I do swojej żony Filipy, gdy ta nakryła go na całowaniu się jedną z dworek. Po tym zdarzeniu król kazał nadwornemu malarzowi namalować w komnacie tyle srok, ile kobiet mieszkało w pałacu. Inna komnata zasłynęła tym, że była... więzieniem – Pedro II przetrzymywał tu swojego brata, króla Alfonsa VI, po którym przejął tron.

Cuda z płytek

O urodzie pałacu decydują bogate dekoracje sal. Z ceramicznych płytek nazywanych azulejos ułożono tu istne cuda. Ściany przypominają dywany kwiatowe albo rozgwieżdżone niebo. W niektórych salach ceramicznym fryzem obwiedziono także piece, okna i drzwi. Te ostatnie przypominają bogato zdobione arabskie bramy. W ogromnej sali reprezentacyjnej z niebiesko-białych azulejos ułożono sceny z życia dworu. Pokrywają każdy centymetr ściany. Mozaiki zdobiące Salę Dwóch Arabów oraz Salę Syreny uznaje się za najznakomitsze na świecie.

Chwilę warto spędzić na patio. Okalają je wieńczące mury ozdobne attyki. Pośrodku dziedzińca stoi stylizowana manuelińska rzeźba.

Letnią rezydencję królewską jako ostatnia zamieszkiwała w latach 80. XIX w. Maria Pobożna, babka Manuela II Nieszczęśliwego, ostatniego króla Portugalii.

Niedaleko pałacu królewskiego uwagę zwraca przepięknie zdobiona studnia Fonte Mourisca en Volta do Duche. Wyróżniają ją arabskie łuki i kolumny oraz wszechobecne azulejos. Nadal można z niej czerpać wodę do picia. Zatrzymuje się tu wielu turystów, którzy chcą ugasić pragnienie i na chwilę przysiąść na ławeczce.

Renata Majek
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«