Saska twierdza z polskimi orłami
W dawnych wiekach był tam klasztor, w latach późniejszych twierdza, ciężkie więzienie, a nawet obóz dla jeńców wojennych. Dzisiaj to jedna z największych atrakcji w Saksonii Szwajcarskiej. Widoki z murów obronnych na dolinę Łaby dosłownie zapierają dech w piersiach. A niemal na każdym kroku - polskie orły i litewska Pogoń.
- O włos od paszczy lwa
- Pałac Królewny Śnieżki jest w portugalskiej Sintrze
- Prawie wszystkie tajemnice Kluczborka
- Czy w Częstochowie jest tylko Jasna Góra?
- Cypr skąpany jesiennym słońcem
- Warszawska Praga stolicą Kuby?
- Krasnale rządzą we Wrocławiu
- Twierdzę Przemyśl obejrzysz w pędzie
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwsze wzmianki
Saksonia była niegdyś połączona unią personalną z polsko-litewską Rzecząpospolitą. Ślady tamtych czasów można do dzisiaj spotkać w wielu miejscach tego wschodniego landu Republiki Federalnej Niemiec. Jednym z najokazalszych z nich jest twierdza Koenigstein.
Pierwsze wzmianki o tym miejscu pochodzą z pierwszej połowy XIII stulecia. Jednak terenem tym władali wówczas nie władcy Polski ani Niemiec tylko Czech. I to w korespondencji króla czeskiego Wacława I z burgrabią Gebhardem von Stein po raz pierwszy wymieniono nazwę Koenigstein. Stało się to w roku 1241.
Niecałe 200 lat później, na początku XV wieku, okolica zmienia właścicieli. Włości przechodzą wówczas na własność władającego Saksonią rodu Wettinów. W owych czasach zmieniało się także przeznaczenie Koenigstein.
W XVI wieku istniał tu klasztor. Na szczycie 40-metrowej skały wznoszącej się nad miasteczkiem Koenigstein w 1516 r. założony został klasztor "na chwałę cudownej Marii". Mnisi przebywali tu jednak niezbyt długo, jedynie kilka lat - do 1524 r. O zmianie domu zakonnego na twierdzę zadecydował elektor saski Christian I. Docenił on przede wszystkim obronne położenie miejsca. Przebudowę zakończono w 1589 r.
Wspólne polsko-saksońskie dzieje
Od tego czasu nikt nigdy twierdzy Koenigstein nie zdobył. Ba, nawet nie próbował. I jest to bodaj jedyna taka warownia w całych Niemczech, a może i w Europie. Pod koniec XVII stulecia, wraz z objęciem przez Augusta II Mocnego tronu Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz za panowania jego następcy Augusta III, saksońska twierdza była kilka razy przebudowywana i unowocześniana. Wówczas to na budynkach kompleksu pojawiły się m.in. godła państwa polsko-litewskiego, a nad głównym wejściem do warowni - wielka płaskorzeźba - popiersie Augusta II Mocnego.
Godła dawnej Rzeczypospolitej można tam spotkać w wielu miejscach. Widnieją nad wejściami do wielu dawnych budynków wojskowych. Umieszczone są ponadto na wszystkich armatach stojących na blankach murów obronnych. Innym mało znanym polskim akcentem jest największa na świecie beczka wina. Stała ona niegdyś w tej twierdzy. Wykonano ją w 1725 r. na polecenie Augusta II. W Koenigstein można dostać rycinę przedstawiającym owe dziwo - zwieńczone nota bene godłem Rzeczypospolitej.
Dwa wieki później twierdza Koenigstein po raz kolejny na moment odegrała ważną rolę w stosunkach polsko-niemieckich. Pod koniec 1939 r. do tej saksońskiej miejscowości sprowadzono transporty z polskimi jeńcami wojennymi. Na miejsce ich uwięzienia wybrano właśnie twierdzę Koenigstein. Jednak, jak pisali we wspomnieniach polscy oficerowie, akcenty dawnej polskiej historii, które spotykali tam nieomal na każdym kroku wzbudzały w nich raczej pozytywne skojarzenia. Między innymi z tego właśnie powodu niedługo później Niemcy wywieźli Polaków do innych obozów jenieckich. Zastąpili ich Francuzi, dla których niuanse polskiej historii były najzupełniej obojętne.







































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!