Podróż dookoła świata: Finisz
Przed nami już naprawdę ostatnie kilometry przed celem, przed metą. Ponad 120 dni temu na dwóch motocyklach Yamaha Tenere XT 660 wystartowaliśmy w tą szaloną podróż. Szaloną, choćby z tego powodu, że ani ja, ani Michał nie mieliśmy motocyklowego doświadczenia. "Życzliwi" robili podobno zakłady, dokąd dojedziemy? Uda im się wyjechać z Polski, a może dojechać do Turcji?
- Wyprawa dookoła świata: Indie nie mają dróg
- Wyprawa dookoła świata: Zdobywamy Dubaj
- Wyprawa dookoła świata: Zostawiamy Iran
- Wyprawa dookoła świata: Viva Las Vegas
- Wyprawa dookoła świata: Bangkok - raj na ziemi
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdybyśmy obstawiali, za dojechanie do punktu wyjścia dostalibyśmy spore pieniądze. Ale doświadczenie, fakt, nie było po naszej stronie i nawet teraz, mimo pokonania ponad 20 tysięcy kilometrów w mniej lub bardziej sprzyjających okolicznościach, żaden z nas nie odważy się nazwać siebie doświadczonym motocyklistą. Ale motocyklistą rozważnym? Jak najbardziej.
Tylko jeden incydent drogowy i to nie z naszej winy. Wydaje się , że jechaliśmy z głową starając się w miarę możliwości nie dopuścić do sytuacji, w których ewidentnie nie poradzilibyśmy sobie.
Im bliżej celu, tym więcej osób pyta: warto było jechać tak daleko i tak intensywnie? Jak się zabrać za podróż dookoła świata, na co zwracać uwagę, o czym pamiętać? Na pytanie pierwsze odpowiedź jest jedna i krótka. Zdecydowanie tak. Na pytanie drugie, można odpowiadać nieomalże godzinami. Czy warto podróżować? Oczywiście, bez dwóch zdań. Po podróży dookoła świata, do punktu z którego się wystartowało wraca się będąc innym człowiekiem. Horyzonty poszerzają się dość znacznie. Takiej liczby ciekawych ludzi nie pozna się podczas trzytygodniowych nawet wakacji na plaży. Nie będzie okazji spróbowania potraw z tak różnorodnych kuchni. Nie zobaczy się tylu ciekawych miejsc nie sprawdzi się samego siebie w podbramkowych sytuacjach.
Oczywiście należy podróżować i pamiętać, że każda godzina poświęcona przygotowaniom do wyprawy, w efekcie się opłaci. Zdecydowanie należy korzystać z doświadczeń innych i uczyć się na ich błędach.
Podróżować zawsze warto, choć wyprawa motocyklem dookoła świata mniej przypomina wakacje, a bardziej walkę o pokonanie kolejnego odcinka. Tak …. walkę i to tak często z samym sobą jak i z oporem materii. Urzędy celne (zmora wszystkich zmotoryzowanych podróżnych), niesprzyjające warunki pogodowe, awarie sprzętu i wiele wiele innych, o których przed wyjazdem nie zdajemy sobie sprawy. Należy w miarę możliwości unikać transportu motocykli statkiem czy samolotem. Jak najwięcej na kołach, wtedy nie ma problemów.
W zależności od tego w którą stronę i w które rejony świata zamierzamy się udać, należy starannie wybrać porę roku, w której ruszymy. Wysoka, ale i niska temperatura są zdecydowanymi wrogami motocyklisty. Zróbcie przed wyjazdem jak najwięcej kilometrów, pamiętajcie o dobrym doborze sprzętu, wybierzcie odpowiedni motocykl. Nasze Tenerki spisały się bez zarzutu ! I w drogę…byle z głową…(zawsze w kasku i ubraniu ochronnym).
>>> Więcej na temat wyprawy dziennikarzy Programu II Polskiego Radia









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!