Dziennik.plPodróże

Poniedziałek, 21 maja 2012

Imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 37°C

Na wyprawę życia pojechałam do Kazachstanu

2009-10-14 | Ostatnia aktualizacja: 20:24 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W kraju tym możliwe są wyprawy geologiczne, wędrówki po pustyniach i stepach, wyprawy zoologiczne i florystyczne, jazdy konne. Można także organizować polowania i imprezy sportowe na podstawie odpowiednich licencji. Najmniej natomiast są wykorzystane możliwości uprawiania sportów górskich. Planowane w 2011 roku w Ałmaty zimowe igrzyska azjatyckie AZJADA będą okazją do rozbudowy kompleksów sportowych, co zresztą już rozpoczęto. Jest to ponadto poznawczo kraj wielu kontrastów. Z jednej strony miasta, gdzie jadący ulicą Lexus nie jest niczym zadziwiającym, a wśród nich szczególnie wyróżniająca się nowoczesna, zbudowana od podstaw i z rozmachem stolica Astana, z drugiej zaś wsie, gdzie wóz zaprzężony w osła to wciąż ważny środek transportu. To wreszcie kraj 27 tysięcy antycznych zabytków.

Kazachstan leży na styku głównych szlaków transportowych pomiędzy Europą i Azją, Wschodem i Zachodem. Jego południe, jako część średniowiecznego Wielkiego Jedwabnego Szlaku to unikalny zbiór pomników historii, archeologii, architektury i kultury. Obecnie na terytorium tego kraju znajdują się ponad 22 lokalizacje starożytnych osad. Przypisuje się temu szlakowi wielkie możliwości dla rozwoju międzynarodowej i wewnętrznej turystyki Kazachstanu. Trwa bowiem odbudowa tamtejszych zabytków, odtwarzanie uczestnictwa kraju w tej transkontynentalnej trasie turystycznej „Wielki Szlak Jedwabny”, realizowanej pod egidą Światowej Organizacji Turystycznej (SOT) we współpracy z UNESCO.

Jednak żeby to zobaczyć, trzeba rzecz jasna mieć i czas, i pieniądze i przemierzyć szmat drogi. Dzielące nas od Kazachstanu tysiące kilometrów pokonał swego czasu wędkarz z Zamościa. Z kilkoma Polakami spędził tydzień w delcie rzeki Ili, znanej także z wędkarskich obozów dla przybyszów z całego świata. I odniósł tam niebywały sukces – złapał suma, który mierzył ponad 2 metry. To była – jak potem mówił - wyprawa jego życia.

Iwona Jackowska
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia123456

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«