Niejasne początki Zakopanego. Jak powstał gród pod Giewontem?
- Śnieżka to królowa majestatycznych Karkonoszy
- Coraz mniej chętnych do odwiedzenia Polski
- W Zakopanem zapłacisz funtami
- Zakopane z lotniskiem. Tylko dla bogaczy
- Poznaj narciarską stolicę Polski
- Czesi też mają swoje Karkonosze
- Zieleniec ma nową kolejkę dla narciarzy
- 200 lat Sabały - wspótwórcy legendy Tatr
- Beskid Śląski i Szczyrk - wspaniałe miejsca nie tylko zimą
- Piękne Karkonosze, czyli kawałek Alp na Dolnym Śląsku
- Wakacje w Tatrach? Ta ścieżka otworzy ci oczy
- Nałęcz może spać spokojnie. Śledztwa za "polityczną pedofilię" nie będzie
- Koniec z piciem. Policja z alkomatami złapie narciarzy
- Jak poruszać się po górach? W Tatrach szkolą turystów
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Patron zakopiańskiej sceny wychowywał się i mieszkał pod Giewontem, znał więc miasto jak własną kieszeń. Raz opisywał je krytycznie, kiedy indziej prawdziwie wielbił: „Nazwano niegdyś Zakopane duchową stolicą Polski. My nazwaliśmy je inaczej, generalną wytwórnią specyficznego, zresztą czysto polskiego narkotyku. Zakopianiny”.
Podobnych akapitów zimowa stolica Polski dorobiła się zresztą więcej, autorem bodaj najbardziej znanego jest Kornel Makuszyński: „Słynni geografowie z Romerem na czele twierdzą, że Zakopane jest to zapadła dziura; z lewej strony Giewont, z prawej Gubałówka, a w środku deszcz – pisał na łamach „Przekroju”.
Narty Koziołka Matołka
Autor „Przygód Koziołka Matołka” na stałe przeniósł się do Zakopanego po Powstaniu Warszawskim. Wcześniej bywał tu regularnie, goszcząc między innymi w domu rodziców swojej żony (willa Ustronie). Samemu kurortowi nie szczędził gorzkich słów, ale też niejednokrotnie dawał dowody wielkiej miłości. W 1931 roku doceniła to rada miasta, przyznając pisarzowi honorowe obywatelstwo Zakopanego. Imię Kornela Makuszyńskiego noszą dziś rozgrywany pod Giewontem turniej brydżowy oraz memoriał narciarski dla dzieci zwany popularnie zawodami Koziołka Matołka”.
Dawna „stolica duchowa” została dziś sprowadzona do roli stolicy zimowej. O jej dawnym znaczeniu przypominają sobie najczęściej rodacy za granicą. Bywa, że nie wzdychają tak tęsknie za rodzinnymi stronami jak za Zakopanem. Nie bez powodu Witkacy, najbardziej krytyczny wielbiciel tego miasta, nazywał je „wyrostkiem robaczkowym polskiego organizmu” albo... „metafizyczną dziurą”.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!