"Plaża to nie piaskownica, dajmy wydmom rosnąć"
Wakacyjnym plażowaniem uniemożliwiamy rozwój wydm, stanowiących naturalną ochronę lądu. Na polskim wybrzeżu przyrastają one jedynie w czterech miejscach. "Dlatego pamiętajmy: plaża to nie piaskownica" - podkreśla dr Tomasz Łabuz z Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Na bałtyckiej plaży w Krynicy Morskiej jest gwarno i barwnie
- Nadmorska Białogóra. Jeśli szukasz kameralnego pustkowia
- Sopot, Świnoujście, Stilo. Czego nie wiesz o polskich plażach?
- Polska Sahara koło Łeby. Plaże i wędrujące wydmy
- Last minute lepsze niż Bałtyk. Polacy wolą zagranicę
- Wielki wakacyjny mit obalony. Prawda wyszła na jaw
- Apokalipsa w Teksasie. Amerykanie przecierają oczy
- Wędrująca wydma odcięła od świata 500 osób
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dr Tomasz Łabuz od 15 lat bada nadmorskie wydmy. W ramach projektu naukowego dofinansowanego w programie "Lider" Narodowego Centrum Badań i Rozwoju chce opracować kompleksową mapę zmian i procesów zachodzących na wydmach całego polskiego wybrzeża.
"Wydmy powstają z piasku gromadzącego się na plaży, który zwiewany przez wiatr jest zatrzymywany przez rośliny rosnące w jej górnej części. Są wałem, który ma chronić niskie zaplecze brzegu przed zalewaniem przez powódź i przed sztormami. Jest miejscem strategicznym z punktu widzenia człowieka i ochrony jego dobytku" - tłumaczy rozmówca PAP dr Tomasz Łabuz z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Jak przypomina 75 proc. 500 kilometrowego polskiego wybrzeża stanowią brzegi wydmowe. "To bardzo dużo. Jednak tylko w trzech - czterech miejscach, są kilkukilometrowe odcinki gdzie następuje akumulacja i przyrost wydm" - wyjaśnia.
Tymi miejscami są: część wybrzeża należąca do Parku Słowińskiego na wysokości Jeziora Łebsko (pomiędzy Wydmą Czołpińską a Łącką Górą); mierzeja Bramy Świny (między Międzyzdrojami a Świnoujściem) oraz cypel Półwyspu Helskiego. "Brzeg przyrasta również po obu stronach ujścia Wisły. To są cztery miejsca, w których plaża poszerza się, a jednocześnie powstają nowe wydmy" - zaznacza uczony. W pozostałych miejscach - np.: rejonie Grzybowa, Mrzeżyny, Jeziora Wicko - odcinki akumulacyjne nie przekraczają długości 2 km.
Problem cofania się brzegów wydmowych dotyczy nie tylko Polski, ale jest charakterystyczny dla całego świata. "Człowiek na brzegach wydmowych osiedlał się od zarania dziejów. Łatwiejszy był tam dostęp do brzegu i tam budowało się porty, powstawały ośrodki przemysłowe. W XX wieku ingerencja człowieka w tereny przybrzeżne nasiliła się wraz z boomem turystycznym" - opisuje rozmówca PAP.
Źródło: PAP




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!