Prezydent spędza weekend na Mazurach zachęcając do głosowania na ten region w światowym konkursie na 7 nowych cudów świata. W sobotę był w Ostródzie, gdzie pływał przez godzinę statkiem m/s Ostróda po Jeziorze Drwęckim a w niedzielę rano pojawił się w marinie w Iławie. Tu spotkał się także z ratownikami Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Warmii i Mazur.

"Jestem tu z osobami, które zabiegają, aby Polska wygrała tę międzynarodową konkurencję (...) ale chce powiedzieć, że tu w Iławie jest dobre miejsce do podkreślenia iż atrakcyjność sportów wodnych i wody jako miejsca wypoczynku jest oceniane z punktu widzenia bezpieczeństwa" - podkreślił prezydent. Dodał, że wszystkim organizatorom wypoczynku powinno zależeć na tym aby w ramach promocji Mazur jako cudu natury zadbać także o bezpieczeństwo wszystkich użytkowników szlaku wodnego.

Podkreślił, że takie bezpieczeństwo wzmocni ustawa o bezpieczeństwie na wodzie, którą niedawno podpisał.

Prezydent obejrzał elementy wyposażenia jakim dysponują ratownicy dbając o bezpieczeństwo nad wodą. Były to m.in. fantomy do ćwiczeń udzielania pierwszej pomocy i łódź ratunkowa. Ratownicy pokazali także psy - wodołazy, które ratują tonących. Następnie prezydent wszedł na pokład żaglówki "Fistaszek" i jak planują organizatorzy spędzi kilka godzin, żeglując po Jezioraku, które jest najdłuższym jeziorem w Polsce. W niedzielę na Pojezierzu Ostródzko-Iławskim jest pogoda prawdziwie żeglarska - jest słonecznie i wieje.

Prezydent tego lata odwiedził już Mazury. W lipcu był w Sztynorcie, gdzie żeglował na jeziorze Dargin i w Giżycku, gdzie otwierał nowoczesną ekomarinę i oddał swój głos na Mazury.


Mazury są jedynym polskim finalistą w światowym plebiscycie na 7 nowych cudów natury. Konkurują z 27 innymi atrakcyjnymi miejscami na świecie takimi jak: Wielki Kanion, wyspy Galapagos, Kilimandżaro czy Malediwy. Wyniki na 7 cudów natury ogłoszone zostaną 11 listopada 2011 roku.

Ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych przewiduje m.in. kary grzywny za prowadzenie jachtu, czy roweru wodnego pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Z grzywną będzie musiała liczyć się też osoba, która mimo polecenia ratownika wejdzie do wody lub jej nie opuści.

Ustawa daje też możliwość usuwania jednostek pływających, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia ich w inny sposób, w przypadku gdy kierowały nimi osoby pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Jednostka będzie przechowywana w strzeżonym porcie lub przystani do czasu uiszczenia opłat za jej usunięcie. Decyzję o usunięciu takiego statku będzie wydawał policjant. Nowe przepisy określają także obowiązki osób przebywających na obszarach wodnych oraz precyzują zasady finansowania działalności ratowniczej.