Dziennik.plPolska

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -3°C

Zabierz rodzinę do Krasiczyna. To perła polskiego renesansu

2011-06-19 | Ostatnia aktualizacja: 12:38 | Komentarze: 0 | skomentuj
Pałac w Krasiczynie

Pałac w Krasiczynie / Shutterstock

Rodowa siedziba Krasickich i Sapiehów, jeden z piękniejszych zamków Pogórza Przemysko-Dynowskiego, perła polskiej architektury renesansowej. Krasiczyn to obowiązkowy punkt programu podczas wizyty na Podkarpaciu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dojeżdżam do Krasiczyna wieczorem. Zamek, który jest największą atrakcją miasteczka o tej samej nazwie, schowany jest za gęstym parawanem drzew i krzewów otaczającego go parku. Rzęsiście oświetlona rezydencja odcina się wyraźnie od granatowego nieba. Jej cztery charakterystyczne baszty zamku to prawdziwe arcydzieło polskiej architektury. Każda z nich jest inna, wszystkie bogato zdobione: delikatnymi attykami, kopułami, sgraffitami. "Będzie co oglądać" - myślę, wchodząc do recepcji hotelu urządzonego w dawnej oficynie.

Rezydencja przechodziła bowiem różne koleje losu. Z powodu swej wyjątkowej urody zamek był najeżdżany i pustoszony przez tatarskie hordy i wojska carskie. Niszczyły go pożary i działania obu wojen światowych. Potem cierpiał, będąc ośrodkiem szkoleniowym Samopomocy Chłopskiej, liceum leśnym i internatem, by na koniec dostać się w ręce fabryki samochodów FSO. Ostatni właściciele zamku urządzili w oficynie dom wczasowy dla swoich pracowników. Nie mieli jednak dostatecznej ilości pieniędzy, by wyremontować zabytek. Na dziedzińcu wyrosły drzewa i trawa, baszty zaczęły się sypać. To, że zamek przetrwał do naszych czasów, jest prawdziwym cudem. Cud nad Sanem.

Po nocy spędzonej w dawnej Powozowni zaczynam zwiedzanie od dziedzińca. Przewodniczka opowiada w skrócie historię zamku. Wybudowany na pofałdowanym terenie Pogórza Przemysko-Dynowskiego, nad płynącym tu leniwie Sanem był początkowo niewielką budowlą obronną. Jego pierwszy właściciel, ubogi szlachcic z Mazowsza Jakub z Siecina, przyjął nazwisko od pobliskiej wsi Krasice, którą wniosła mu w wianie żona. Siedziba Jakuba nazwana została Krasiczynem.

Początkowo była prawdopodobnie drewnianą warownią, której jedyną murowaną częścią był budynek bramy. Jego fragmenty przetrwały do naszych czasów. Do tej murowanej bramy syn Jakuba, Stanisław Krasicki, dobudował budynek mieszkalny. W miejsce drewnianych wież stanęły czterokondygnacyjne murowane basteje przystosowane do użycia artylerii. Połączyły je kurtynowe ściany ze strzelnicami. Zamek na planie nieregularnego czworokąta był przede wszystkim budowlą obronną, ale fortuna zgromadzona przez Stanisława Krasickiego, zaufanego Zygmunta III Wazy, pozwoliła wykończyć zamek z rozmachem.

Największe zasługi dla zamku położył jednak syn Stanisława - Marcin Krasicki - najwybitniejszy przedstawiciel rodu: ulubieniec króla Zygmunta, starosta przemyski, poseł królewski, senator, wybitny patriota i mecenas sztuki. Poświęcił rozbudowie siedziby Krasickich całe życie i większość zgromadzonych pieniędzy.

Rezydencja miała wyrażać swą architekturą zasadniczy element szlacheckiego światopoglądu: wiarę w cztery szczeble władzy. Cztery baszty, którymi ozdobił zamek, nawiązywały swą formą do jej atrybutów: basztę Boską wieńczy kopuła przypominająca sklepienie niebieskie. W jej wnętrzu Marcin Krasicki zbudował bogato zdobioną kaplicę. Baszta Papieska zakończona jest attyką - murowaną balustradą o wyszukanych ornamentach. Basztę Królewską przykrywa spiczasta kopuła otoczona sześcioma wykuszami w formie wieżyczek nakrytych zielonymi szpicami. Ostatnia narożna baszta - Szlachecka, udekorowana jest attyką przypominającą koronę Zygmunta III Wazy. Miało to w symboliczny sposób przypominać, że szlachta jest podporządkowana królowi.

Agnieszka Rodowicz
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane