Z wizytą u świętej Kingi. Wizyta w Starym Sączu
Przemierzając Małopolskę, niemal wszędzie natykamy się na miejsca związane ze świętą Kingą. Pierwsza myśl to kopalnie soli w Bochni i Wieliczce, które - zgodnie z tradycją - istnienie zawdzięczają właśnie węgierskiej królewnie. Ale o wiele bardziej związany z nią jest Stary Sącz.
- Czy na pewno wiesz, gdzie jest Olsztyn?
- Zabierz rodzinę do Krasiczyna. To perła polskiego renesansu
- Czy pamiętasz o puszczy tuż za granicami Warszawy?
- Wypoczynek z dziećmi na safari w... Lubuskiem
- Lanckorona, czyli urlop sielski i anielski
- Rodzinne wakacje w skansenie? To świetny plan!
- Z dzieckiem na Górny Śląsk? Tu jest co oglądać!
- Wakacje z dzieckiem? Tak nie zanudzisz go podróżą
- Polski górnik zginął w kopalni w Karwinie
- Los śląskiej kopalni w rękach geologów
- Polska ma pierwsze podziemne sanatorium
- Wybierasz się do Wieliczki? Bilet kup w domu
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lekko senny, żyjący w powolnym tempie Stary Sącz otoczony nurtami Popradu i Dunajca, to jedno z najstarszych polskich miast. Choć w dawnych aktach wspominano o nim już w 1186 roku, to prawdziwej rangi nabrał dopiero w XIII w. Wszystko za sprawą młodziutkiej Kingi. Córka króla Węgier Beli IV już jako kilkuletnie dziecko została poślubiona Bolesławowi Wstydliwemu. Później, gdy małżeństwo miało wreszcie zostać skonsumowane, Kinga wyprosiła u Bolesława rok czystości małżeńskiej, potem jeszcze jeden i kolejny - i tak już zostało. Choć nie miała dzieci, pozostawiła po sobie inne, również cenne dziedzictwo.
Z solą w posagu
Jak mówi legenda, Kinga na posag wybrała sobie nie złoto, kosztowności czy majątki, ale sól. Tym sposobem stała się właścicielką najbogatszej kopalni Siedmiogrodu w Marmarosz. Biorąc ją w posiadanie, dziewczyna wrzuciła do szybu swój zaręczynowy pierścień, a do Polski zabrała ze sobą doświadczonych górników węgierskich. Kiedy dotarli do nowej ojczyzny, kazała im szukać soli. Znaleźli ją nie gdzie indziej niż w Bochni i Wieliczce. Co więcej, zgodnie z tym, co pisze Piotr Skarga, w pierwszej bryle białego kruszcu górnicy znaleźli pierścień Kingi.
To cudowne odkrycie przyniosło Polsce bogactwo, jako że sól była wówczas cenniejsza niż złoto. Trudno się dziwić, że wdzięczny Bolesław podarował swojej żonie dzisiejszą ziemię sądecką. Właśnie tu, na terenie Starego Sącza, przeniknięta myślą św. Franciszka z Asyżu Kinga wzniosła dwa klasztory franciszkańskie - męski, który uległ kasacji w czasie zaborów, i żeński - klarysek - istniejący do dziś.
Najpiękniejsza polska ambona
Pierwszy kościół, ufundowany jeszcze bezpośrednio przez Kingę, najprawdopodobniej był drewniany, z częścią murowaną. W późniejszych latach wielokrotnie go przebudowywano, głównie z powodu częstych pożarów. Mimo zmian kościół do dziś zachował charakter gotycki, o czym świadczy jego bryła oraz żebrowo-krzyżowe sklepienie prezbiterium i kaplicy pod chórem. Kościół jest aż naszpikowany kilkusetletnimi zabytkami.
Najwspanialszym jest chyba unikalna barokowa ambona wkomponowana w Drzewo Jessego - wyobrażenie drzewa genealogicznego Chrystusa (1671 r.). Pod nią widać złotą postać Dawida, z którego brzucha pną się dwie łodygi z wizerunkami proroków. Złote gałęzie otaczają ambonę, pną się ku górze i tam splatają ze sobą. Na szczycie tej konstrukcji znajduje się kula ziemska, a na niej Maryja z Chrystusem. Wielu twierdzi, że to najwspanialsza polska ambona. Ale to niejedyny unikat w kościele.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!