Rodzinne wakacje w skansenie? To świetny plan!
Rodzinny urlop to nie tylko czas wypoczynku i zabaw, ale także dobra okazja do... nauki historii i etnografii. Jedno z drugim można połączyć podczas zwiedzania skansenów. Dlatego zachęcamy Was z pełnym przekonaniem - zabierzcie dziecko do skansenu.
- Spędź wakacje z dzieckiem na wsi. Sezon na agroturystykę
- Plażowe wakacje w Juracie. Tu spotkasz prezydenta
- Sprawdź, ile słońca jest na plażach nad polskim morzem
- Polska Sahara koło Łeby. Plaże i wędrujące wydmy
- Lanckorona, czyli urlop sielski i anielski
- Wypoczynek z dziećmi na safari w... Lubuskiem
- Czy pamiętasz o puszczy tuż za granicami Warszawy?
- Zabierz rodzinę do Krasiczyna. To perła polskiego renesansu
- Czy na pewno wiesz, gdzie jest Olsztyn?
- Z wizytą u świętej Kingi. Wizyta w Starym Sączu
- Z dzieckiem na Górny Śląsk? Tu jest co oglądać!
- Modny i komfortowy urlop: jak spakować wakacyjną walizkę?
- Bruksela namawia kraje Unii do oszczędzania prądu
- Unia dofinansuje turystów na Podlasiu
-
Nie święci garnki lepią
- Nie święci garnki lepią
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W skansenach znajdują się ocalałe, przeniesione z regionu, czasem zrekonstruowane zabudowania chłopskie, mieszczańskie, dworskie, młyny, kuźnie, tartaki, wiatraki, warsztaty tkackie, szewskie, bednarskie, kapliczki, drewniane kościółki i cerkwie, autentyczne stare sprzęty, narzędzia, urządzenia, instrumenty, meble i ozdoby. Wprawiają w zadumę, zachwyt, zdziwienie. Milusińscy z niedowierzaniem dowiadują się, że niegdyś nie było telewizorów, zabawek mechanicznych ani nawet prądu.
Dla dzieci przeświadczonych, że wszystko dookoła pochodzi ze sklepu i supermarketu, olśnieniem są przedmioty własnoręcznie wykonane przez naszych prapradziadków, ot choćby garnki, szmaciane lalki, haftowane stroje, bibułkowe kwiaty, sznurowane albo lniane woreczki, które dziś zastąpiono wszędobylskimi foliówkami. Wszystko jest takie inne i wyjątkowe: żelazko ma duszę, w poduszkach jest pierze, naczynia są ze słomy, a konie noszą buty - przynajmniej te na Kaszubach.
Wiele zabytkowych zagród i osad ma urokliwe położenie, wokół rozpościerają się zagajniki, poletka, ogródki z płotami (a na nich oczywiście suszą się gary), trasy spacerowe, nierzadko z placem zabaw, są kawiarenki, cukiernie, lodziarnie i sklepiki z mnóstwem oryginalnych pamiątek. W powietrzu unosi się zapach ziół, trawy, malw. A jeśli do tego dodamy możliwość przejażdżki na kucyku, bryczką albo rejs pychówką - okaże się, że wizyta w skansenie to najlepsza wakacyjna przygoda.
Można ją przeżyć w każdym rejonie naszego kraju. Parki etnograficzne należą najczęściej do muzeów, jest też kilka prywatnych (np. zagroda państwa Jachimków w Guciowie, Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich w Sromowie).
Dla dzieci znudzonych klasycznymi muzeami skanseny są prawdziwą frajdą. Tym większą, że pracownicy - entuzjaści kultury ludowej - to kopalnie wiedzy o dawnych zwyczajach i rzemiosłach. Nie lada gratka dla wszystkich Stasiów Pytalskich, którzy teraz będą wiedzieć, co to kleszczka, kierzynka, kądziel, barcie, dzieże, klumpy. Tajemna wiedza niemal jak z "Indiany Jonesa"!
Muzea etnograficzne na świeżym powietrzu ożywiają za sprawą pracowników przebranych w stroje z epoki, zwierzątek w zagrodach, a przede wszystkim imprez folklorystycznych, takich jak wesela, zapusty, kiermasze, dożynki, wykopki, miodobranie, kopanie torfu, pokazy wypieków, rzeźbiarstwa, plecionkarstwa, garncarstwa.
Największym powodzeniem cieszą się imprezy w skansenach archeologicznych z replikami średniowiecznych zabudowań i sprzętów. W Centrum Słowian i Wikingów w Wolinie można - niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - przenieść się do osady sprzed tysiąca lat, pobawić się na "historycznym" placu zabaw, w sopockim Grodzisku zobaczyć walkę rycerską na miecze i topory, a w Biskupinie strzelać z łuku i kuszy, przyglądać się pracom kowali, kaletników, garncarzy i wziąć udział w produkcji dziegciu i smoły według prastarych metod. Tutejsze drewniane konstrukcje osady sprzed 2,7 tys. lat, bogate eksponaty i festiwale archeologiczne to arcyciekawa lekcja dziejów naszych przodków.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!