W skansenach znajdują się ocalałe, przeniesione z regionu, czasem zrekonstruowane zabudowania chłopskie, mieszczańskie, dworskie, młyny, kuźnie, tartaki, wiatraki, warsztaty tkackie, szewskie, bednarskie, kapliczki, drewniane kościółki i cerkwie, autentyczne stare sprzęty, narzędzia, urządzenia, instrumenty, meble i ozdoby. Wprawiają w zadumę, zachwyt, zdziwienie. Milusińscy z niedowierzaniem dowiadują się, że niegdyś nie było telewizorów, zabawek mechanicznych ani nawet prądu.

Dla dzieci przeświadczonych, że wszystko dookoła pochodzi ze sklepu i supermarketu, olśnieniem są przedmioty własnoręcznie wykonane przez naszych prapradziadków, ot choćby garnki, szmaciane lalki, haftowane stroje, bibułkowe kwiaty, sznurowane albo lniane woreczki, które dziś zastąpiono wszędobylskimi foliówkami. Wszystko jest takie inne i wyjątkowe: żelazko ma duszę, w poduszkach jest pierze, naczynia są ze słomy, a konie noszą buty - przynajmniej te na Kaszubach.

Wiele zabytkowych zagród i osad ma urokliwe położenie, wokół rozpościerają się zagajniki, poletka, ogródki z płotami (a na nich oczywiście suszą się gary), trasy spacerowe, nierzadko z placem zabaw, są kawiarenki, cukiernie, lodziarnie i sklepiki z mnóstwem oryginalnych pamiątek. W powietrzu unosi się zapach ziół, trawy, malw. A jeśli do tego dodamy możliwość przejażdżki na kucyku, bryczką albo rejs pychówką - okaże się, że wizyta w skansenie to najlepsza wakacyjna przygoda.

Można ją przeżyć w każdym rejonie naszego kraju. Parki etnograficzne należą najczęściej do muzeów, jest też kilka prywatnych (np. zagroda państwa Jachimków w Guciowie, Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich w Sromowie).

Dla dzieci znudzonych klasycznymi muzeami skanseny są prawdziwą frajdą. Tym większą, że pracownicy - entuzjaści kultury ludowej - to kopalnie wiedzy o dawnych zwyczajach i rzemiosłach. Nie lada gratka dla wszystkich Stasiów Pytalskich, którzy teraz będą wiedzieć, co to kleszczka, kierzynka, kądziel, barcie, dzieże, klumpy. Tajemna wiedza niemal jak z "Indiany Jonesa"!

Muzea etnograficzne na świeżym powietrzu ożywiają za sprawą pracowników przebranych w stroje z epoki, zwierzątek w zagrodach, a przede wszystkim imprez folklorystycznych, takich jak wesela, zapusty, kiermasze, dożynki, wykopki, miodobranie, kopanie torfu, pokazy wypieków, rzeźbiarstwa, plecionkarstwa, garncarstwa.

Największym powodzeniem cieszą się imprezy w skansenach archeologicznych z replikami średniowiecznych zabudowań i sprzętów. W Centrum Słowian i Wikingów w Wolinie można - niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - przenieść się do osady sprzed tysiąca lat, pobawić się na "historycznym" placu zabaw, w sopockim Grodzisku zobaczyć walkę rycerską na miecze i topory, a w Biskupinie strzelać z łuku i kuszy, przyglądać się pracom kowali, kaletników, garncarzy i wziąć udział w produkcji dziegciu i smoły według prastarych metod. Tutejsze drewniane konstrukcje osady sprzed 2,7 tys. lat, bogate eksponaty i festiwale archeologiczne to arcyciekawa lekcja dziejów naszych przodków.


Skanseny, do których warto przyjechać z dziećmi:

Kluki - słynne chałupy "w kratkę", budynki gospodarcze, narzędzia rybackie i sprzęty rolnicze z dawnej słowińskiej wsi nad jez. Łebsko. Piękne położenie (wokół parku narodowego), imprezy folklorystyczne, występy kapel, pieczenie chleba, pokazy rękodzieła.

Swarzędz - przygoda dla fanów pszczółki Mai. Zabytkowe ule (w tym XV-wieczna dębowa barć), ule w kształcie kolorowych figur, szklany ul demonstracyjny z pszczołami, sprzęt pszczelarski i jedwabniczy, wystawa owadów, rośliny miododajne, rzeczka, stawy.

Białystok - drewniana architektura Podlasia, 33 stare budynki, studnie, ule, kapliczki, narzędzia łowieckie, wystawa "Dziecięce troski i beztroski" - zabytkowe wózki, kołyski, chodziki, zabawki, artykuły szkolne, ubranka i mundurki. W sam raz przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Wdzydze Kiszewskie - kilkadziesiąt zabytkowych budynków w malowniczym otoczeniu. Dzieciom koniecznie należy pokazać budynek szkolny z izbą lekcyjną i mieszkaniem nauczyciela.

Olsztynek - ogromny zielony teren, las, łąki, rzeczka, oczko wodne, chałupy, olejarnia, kuźnia, wiatraki, remiza strażacka, przed zagrodami owce, kury, kozy.

Kudowa-Zdrój - na pięknym stoku, ładny widok na Karkonosze. Chałupy, pasieka, zajazd, kuźnia, zagroda z owcami.

Kolbuszowa - tradycyjna wieś sielska i anielska, wokół dużo zieleni, zagajniki, spotkania z rzemieślnikami ludowymi, regionalne potrawy. Kilka wystaw, m.in. zabawka ludowa.

Ciechanowiec - 44 budynki wiejskie z XIX w., ogródki, świetnie utrzymany młyn wodny, "sławojki", pasieka, kolekcja maszyn rolniczych.

Tokarnia - ponad 30 zabytkowych budowli, np. chałupy, spichlerz, wiatrak, warsztaty plecionkarza, szewca, stolarza, spotkania etnograficzne, pokazy obrzędów, 20 IX i 4 X - festyny.

Sierpc - chłopskie zagrody, których wnętrza zmieniają się w zależności od pory roku. Zwierzątka, karczma (nagrywano tu "Pana Tadeusza") z chlebem własnej roboty i potrawami regionalnymi, wystawa powozów i bryczek, w każdą niedzielę do 27 września prezentacje rzemiosł ludowych, występy folklorystyczne, 6 IX - pokazy zbiorów ziemniaków, pęczkowania ziół, kiszenia kapusty, degustacja, kiermasz.

Biskupin - najsłynniejszy w Europie Środkowej rezerwat archeologiczny, duże muzeum, 19 - 27 IX festyn "Polak, Węgier - dwa bratanki". Można odbyć rejs statkiem "Diabeł Wenecki" i przejechać się Żnińską Kolejką Powiatową.