Polska Sahara koło Łeby. Plaże i wędrujące wydmy
W wakacje Łeba pęka w szwach, plaża - choć szeroka - zatkana jest do ostatniego ziarenka. Kurort tętni życiem, impreza goni imprezę. Z początkiem września wszystko się zmienia. Nie ma już tłumów ani wakacyjnego zgiełku. Dopiero teraz można kontemplować urodę przepięknej plaży, wdychać jod i aromat sosnowego igliwia.
- Uważaj na plaży! Grzywna może grozić niemal za wszystko
- Sprawdź, ile słońca jest na plażach nad polskim morzem
- Gotyk wśród polodowcowych jezior. Poznaj Kociewie!
- Niezwykła wycieczka do środka zapory na Solinie
- Na Żuławach będzie prawdziwy raj dla żeglarzy
- Interaktywne muzeum Krzyżaków atrakcją Warmii i Mazur
- Plażowe wakacje w Juracie. Tu spotkasz prezydenta
- Książ i okolice. Oto najtajniejszy projekt Hitlera
- Greckie Meteory zawieszone między niebem a ziemią
- Cypr - wyspa Afrodyty pełna słońca i migdałów
- Viva Espana, czyli plaże, zabytki, flamenco i wino
- Bolonia - wieże, szynka i erotyczna fontanna
- Polski turysta grzeczny, ale skąpy. Ranking hotelarzy
- Bałtyk wygrywa. Coraz więcej Rosjan w naszych kurortach
- Morze bałtyckie zagrozi milionom Polaków z miast wybrzeża
- Oto pięć największych wad polskich plaż
- Na bałtyckiej plaży w Krynicy Morskiej jest gwarno i barwnie
- Nadmorska Białogóra. Jeśli szukasz kameralnego pustkowia
- Piękne plaże na Wolinie. Tu poczujesz się najbliżej natury
- Sopot, Świnoujście, Stilo. Czego nie wiesz o polskich plażach?
- Rodzinne wakacje w skansenie? To świetny plan!
- "Plaża to nie piaskownica, dajmy wydmom rosnąć"
-
Chce przepłynąć ocean na desce. Szalona?
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szum fal nie jest zakłócany kakofonią skrzypiących trampolin i wiecznie dzwoniących telefonów komórkowych zza parawanów. Gdy pogoda dopisuje - można wybrać się na długi, kojący spacer i spróbować kąpieli w morzu.
W szczycie sezonu centrum miasta jest hałaśliwe i zakorkowane, budki, stragany, parasole, balony, automaty przysłaniają wszystko dookoła. Teraz dopiero, gdy ulice i skwery pustoszeją, można oglądać w pełnej krasie ceglane niskie budynki z dwuspadowymi dachami i poczuć niespieszny rytm nadmorskiej, sympatycznej mieściny, a nie krzykliwego kurortu. Do spacerów zachęca spokojniejsza o tej porze roku ul. Abrahama z przystanią, Nadmorska z licznymi ośrodkami wypoczynkowymi i Turystyczna (kempingi, szkoła windsurfingu) prowadząca na plażę.
W jej okolicy, po zachodniej stronie rzeki Łeba, leżała pierwotna osada, którą zniszczyły w XVI w. katastrofalne sztormy i powodzie, a mieszkańcy uciekli na drugi brzeg. Pozostałością po tamtej lokalizacji są ruiny kościoła św. Mikołaja ze śladami romańskich okien i drzwi. Materiały ze zniszczonej świątyni posłużyły do budowy nowej w 1590 r. ale i tę 92 lata później pokonał inny żywioł: pożar. Postawiono kolejną- większą- p.w. WNMP. Znajduje się w niej kilka cennych pamiątek, najsłynniejszą jest obraz Matki Boskiej pędzla niemieckiego ekspresjonisty Maxa Pechsteina.
Niedaleko kościoła stoi klimatyczna tawerna Viking, w której króluje wyśmienita zupa rybna i… właściciel, legenda tutejszego towarzystwa- pan Henio. Na bardziej romantyczną kolację, czy choćby kawę (koniecznie na tarasie z widokiem na morze) warto wybrać się do hotelu Neptun w zamku, malowniczo położonym na skarpie między lasem i plażą. To niegdysiejszy dom zdrojowy zbudowany w 1903 r., po wojnie we władaniu FWP, popadał w ruinę, dziś w rękach prywatnych, odnowiony, elegancki i stylowy.
Łeba leży na skraju jednego z najpiękniejszych europejskich rezerwatów przyrody: Słowińskiego Parku Narodowego. Na jego terenie są przybrzeżne jeziora Gardno i Łebsko z ostoją rzadkiego ptactwa, objętego międzynarodową konwencją RASMAR, lasy sosnowe, bagienne bory i torfowiska z chronioną roślinnością, a przede wszystkim zachwycające pejzażami ruchome wydmy (posuwają się nawet 10 m rocznie przysypując wszystko po drodze). A wszystko to w unikalnym mikroklimacie. Mamy być z czego dumni: park został wpisany na listę Światowych Rezerwatów Biosfery UNESCO.
Początkiem wypraw jest Rąbka z muzeum i parkingiem. Tu kończy się ruch samochodowy, do dyspozycji mamy własne nogi, rowery, bryczki, meleksy. A potem można poruszać się już tylko pieszo po wyznaczonych szlakach (w sumie na terenu całego parku jest ich aż 140 km). Po drodze warto zatrzymać się w owianej tajemnicą wyrzutni rakiet V-1, gdzie w czasie wojny mieściła się niemiecka baza wojskowa, w większości wysadzona tuż przed wkroczeniem Rosjan. Można tu też dopłynąć stateczkiem przez Łebsko.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!