Dziennik.plPodróże

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 33°C

Lanckorona, czyli urlop sielski i anielski

2011-06-19 | Ostatnia aktualizacja: 12:37 | Komentarze: 0 | skomentuj
Lanckorona

Lanckorona / Shutterstock

"Lanckorona, Lanckorona, rozłożona, gdzie osłona, od spiekoty i od deszczu, od tupotu, szybkich spraw" – śpiewał o tym najładniejszym, choć mało znanym małopolskim miasteczku Marek Grechuta. Bo Lanckorona to miejsce z klimatem i jedno z najbardziej urodziwych polskich miasteczek.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Formalnie jest dziś wsią, ale ma miejski charakter i rozplanowanie. Jej zabudowę objęto ochroną konserwatora zabytków już w 1937 r., jako jedno z pierwszych miejsc w kraju. Na dodatek bardzo blisko z niej do Krakowa, Kalwarii Zebrzydowskiej i Wadowic. Mimo to Lanckorona jest nieporównanie mniej znana i popularna niż Kazimierz Dolny, Sandomierz czy Stary Sącz. Turystów wciąż zagląda tu niewielu, ale jest to właśnie atut tego emanującego spokojem miejsca.

Domki z drewnianymi rynnami

Malownicze drewniane domy okalają pochyły rynek i przyległe uliczki. Wybudowano je na zboczu Góry Lanckorońskiej, w nastrojowym krajobrazie podnóży Beskidu Makowskiego i Beskidu Małego. Czas stanął tu w miejscu. W tutejszej piekarni piecze się chleb tak samo, jak sto lat temu – w starym piecu chlebowym.

Miejscowość jest nie tylko piękna, ale i zadbana. Lokalne władze i miejscowi społecznicy robią, co mogą, żeby ją upiększyć i wypromować. Zdają sobie sprawę z tego, że największy potencjał rozwoju ich miejscowości tkwi właśnie w turystyce.

Lanckorona rozwijała się jako miejscowość turystyczna już w latach międzywojennych. Zwiedzający dojeżdżali tu wówczas bryczkami ze stacji kolejowej w Brodach. Tak jak wtedy, również dzisiaj perłą w koronie miasteczka są jej drewniane domy. Miejscowi odbudowali je po pożarze w 1868 r., według starego planu. Ozdabiają je szerokie okapy, wyglądające jak podcienia, kryte gontem dachy i tzw. mieczowane (tzn. wzmacniane wiązaniem z ukośnych belek – „mieczy”) bramy wjazdowe. W niektórych z nich zachowały się jeszcze drewniane rynny.

Jacek Krzemiński
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«