Portugalska Madera - to tutaj romansował Piłsudski
W 1930 roku na Maderę wybrał się schorowany marszałek Józef Piłsudski, skuszony dobroczynnym klimatem. Towarzyszyła mu młodsza od niego o prawie 30 lat lekarka z sanatorium w Druskiennikach, Eugenia Lewicka. Nie jest tajemnicą, że łączyło ich zażyłe uczucie...
- Colonia del Sacramento to dawny rywal Buenos
- Angkor w Kambodży. Tutaj dżungla pożarła cywilizację
- Wakacje na Kubie przypominają wyprawę do czasów PRL
- Jamajkę spowija gęsty dym marihuany
- Taman Negara w Malezji - najstarszy las deszczowy
- Portugalia wygrywa na kryzysie w Grecji i Afryce
- Geologowie biją na alarm: Hekla gotowa do wybuchu!
- Wybierz się na wyprawę szlakiem... kafelkowym
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O wyspie, która w epoce wielkich odkryć geograficznych była klejnotem w portugalskim imperium, krąży mnóstwo legend. Autochtoni są chyba najbardziej dumni z tej: Pan Bóg stworzył świat i tak mu się jego własne dzieło podobało, że złożył na nim pocałunek. Ślad, jaki po nim został, to właśnie Madera.
O ile należący do Hiszpanii archipelag Wysp Kanaryjskich, położony nieco mniej niż 400 km na południe od Madery był przez długie lata jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wycieczek znad Wisły, to tę portugalską perłę turystyki mało który Polak wybierał. Tymczasem oba miejsca mają podobny klimat, wulkaniczny krajobraz oraz oferują zbliżone atrakcje. Dopiero popularność serialu „Teraz albo nigdy” rozsławiła to drugie. Przypomnijmy: grupa przypadkowych osób zaplanowała spędzanie sylwestra na wyspie. Po wylądowaniu okazało się, że zabrakło dla wszystkich pokoi i muszą wspólnie spędzić noc w jednym apartamencie. Tak łączą się ich losy.
Romans marszałka
Ale turystę z Polski powinien zainteresować też inny, prawdziwy i bardziej tragiczny melodramat. W 1930 r. na Maderę wybrał się schorowany marszałek Józef Piłsudski, skuszony dobroczynnym klimatem. Towarzyszyła mu młodsza od niego o prawie 30 lat lekarka z sanatorium w Druskiennikach, Eugenia Lewicka. Nie jest tajemnicą, że łączyło ich zażyłe uczucie. W pewnym momencie z zupełnie nieznanych dzisiaj powodów pani doktor opuściła wyspę i wróciła do Warszawy. Po jej przyjeździe odwiedziła ją pani Aleksandra Piłsudska. Świadków ich rozmowy nie było, ale cała stolica spekulowała, że między damami doszło do kłótni. 27 czerwca 1931 r. Lewicka popełniła samobójstwo. Chociaż cała Warszawa żyła wcześniej jej romansem z marszałkiem, po śmierci uszanowano jej pamięć i plotki ucichły. Marszałek wybrał się nawet na pogrzeb – usiadł na chwilę w jednej z tylnych ław jeszcze przed mszą żałobną, potem szybko opuścił kościół.
Wino z czasów Napoleona
Dzisiaj historię tragicznego romansu chętnie wspominają właściciele willi Quinta Bettencourt na przedmieściach Funchal (stutysięcznej stolicy Madery posiadającej status regionu autonomicznego w ramach portugalskiej republiki), w której mieszkał wraz z Lewicką Piłsudski. Bardzo chętnie goszczą turystów z Polski i częstują kieliszkiem madery.
To wzmacniane alkoholem wino jest chyba największą dumą mieszkańców wyspy - jego sprzedaż stanowi ponad 40 proc. całego eksportu. Najtrwalszy na świecie trunek - w użyciu są roczniki jeszcze z czasów napoleońskich - robiony jest z wcześnie dojrzewających winogron. Słodki lub wytrawny, podawany jako aperitif lub wino deserowe. W Funchal jest kilka miejsc, gdzie można skosztować różnych roczników madery i usłyszeć wiele o historii tego wina. Gospodarze podają do tego słynny piernik, do którego wypieku zamiast miodu używa się melasy z uprawianej na wyspie trzciny cukrowej.
















































~Konrad Wallenrod2011-06-25 12:01
Przestancie plesc glupoty,przez ludzkie plotki mloda kobieta stracila zycie.Fakt ze ktos chory pragnie z kims obcym porozmawiac to co w tym zlego,przyjazn to nie zaraz zdrada malzenska i lozko.To okropne co marszalek przezyl on zaplakal nad swoim losem w lawce koscielnej ,slyszeli ludzie jak sie poskarzyl Bogu ze mu na swiecie juz nic nie mozna.No i po co mu byla ta druga zona ,lepiej zeby pozostal przy pierwszej chrzescijance,pozniej ludzie J.Pilsudskiemu wytykali ten drugi zwiazek i pochodzenie jego zony.Mialem okazje rozmawiac z jedna corek marszalka,bylo to w Sydney pod polskim kosciolem.Myslalem ze bedzie w nadchodzaca niedziele w kosciele ,ale ona stwierdzila ze tylko odwiedza sierociniec i dom spokojnej starsci.Powiedziala mi ze jest wyznania strozakonnego.I bylo mnie smutno.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!