Profesor Roman Kuźniar, jeden z najbliższych doradców prezydenta Bronisława Komorowskiego, razem z dwoma kolegami wchodzili na kaukaski Elbrus - twierdzi RMF FM. Pogoda była jednak fatalna, a wyprawie brakowało sprzętu. Nic dziwnego, że z próby zdobycia szczytu wycofał się doświadczony taternik, Marek Głogoczowski. 

Kuźniar i Jacek Krantz nie poddali się jednak i kontynuowali marsz. Nie dali jednak rady wejść na szczyt. Urwał się z nimi kontakt. Na ratunek wyruszyli Rosjanie. Turystów odnaleziono dopiero nad ranem, a ratownicy nie mają słów, by opisać całą wyprawę. Oskarżają Polaków o bezmyślność - zignorowali bowiem ostrzeżenia o pogodzie. Nie mieli odpowiedniego sprzętu, ani żywności - ujawnia RMF FM.