Kolejowy tunel ma trzynaście kilometrów długości, z czego prawie półtora kilometra biegnie pod dnem Bosforu, czyli cieśniny oddzielającej Europę od Azji. Zdaniem władz, nowe połączenie odciąży dwa mosty łączące oba brzegi Bosforu, poza tym zmniejszy się zanieczyszczenie powietrza.

Konstrukcja ma być odporna na wstrząsy sejsmiczne - tłumaczy BBC jeden z konstruktorów Metin Tahan. - Gdyby nastąpiło trzęsienie o sile 7,5 stopnia, to na powierzchni byłyby poważne zniszczenia. Tunel ledwie by drgnął - dodał. 

Tunel kosztował cztery miliardy dolarów. Jest jednym z największych przedsięwzięć budowlanych w Turcji obok gigantycznego lotniska, meczetu, a nawet planowanych elektrowni atomowych w okolicach Stambułu. Krytycy mówią, że Turcji nie stać na takie wydatki, i że projekty te są dowodem wygórowanych ambicji rządu.