Władze Wenecji dość mają na każdym kroku hałasu ciągniętych walizek. Tego akustycznego zanieczyszczenia, jak określili je biurokraci, można będzie uniknąć, jeśli turyści wymienią kółka swoich walizek na miękkie, gumowe, najlepiej nadmuchiwane jak opony, które pozwolą im bezszelestnie poruszać się po mieście z bagażem.

Taka idealna walizka ma już swą nazwę: Venice trolley.

Sądząc po poparciu, z jakim spotkała się inicjatywa weneckiego ratusza, miejscowi rzemieślnicy mogą już śmiało przystąpić do jej produkcji. Na pewno znajdzie wielu nabywców. Ale wyłącznie wśród turystów. Stali mieszkańcy Wenecji będą mogli nadal hałasować starymi walizkami na kółkach. Będą one jedynie niemodne.