Mimo że kuchnia jest bardzo ciekawa, to nie jest specjalnie znana na kontynencie i można jej skosztować jedynie na wyspach. Większość potraw wymaga użycia lokalnych składników lub specjalnej obróbki na przykład na gorącym wulkanicznym gruncie. Dlatego, jeśli macie ochotę spróbować prawdziwych azorskich przysmaków, musicie wybrać się tu osobiście.

Azorskie rarytasy

Azorska kuchnia oferuje tak wiele rozmaitych smaków, że każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Nie można przejść obojętnie obok serów produkowanych z krowiego mleka – w kontynentalnej Portugalii powstaje on na bazie owczego lub koziego mleka, więc smak wyspiarskich serów znacznie się wyróżnia. Są uznawane za jedne z lepszych w całej Europie, a do wyboru macie zarówno twarogowe białe i tradycyjne żółte. Najsłynniejszym regionalnym serem z Azorów jest lekko korzenny, dojrzewający São Jorge.

Jednak najlepiej odnajdą się w lokalnej kuchni prawdziwi mięsożercy. Niemal każde azorskie danie składa się z wyśmienitej wołowiny. Zielone Azory posiadają mnóstwo dobrych pastwisk i są idealnym miejscem do ekologicznego chowu krów i owiec. W każdym restauracyjnym menu znajduje się pozycja z burgerami, które znacznie różnią się od naszych tradycyjnych. Azorski burger składa się z kotleta (bez bułki) podawanego razem z ryżem lub smażonymi chipsami, zwanymi batatas fritas. Są także inne wersje dania np. z jajkiem sadzonym i liśćmi szpinaku czy w sosie pieczarkowym – każdy smak jest oryginalny i warto skosztować ich wszystkich.

Kuchnia na portugalskim archipelagu obfituje także w wyśmienite atlantyckie ryby i owoce morza. Sekretem ich wyjątkowego smaku jest sposób przyrządzenia – rybę dusi się w pomidorach i cebuli, dzięki czemu uzyskuje się wyjątkowe danie, które przypomina naszą tradycyjną rybę po grecku. Azorczycy wprost ubóstwiają zupy (do najpopularniejszych należy między innymi zupa rybna czy krem marchewkowy) oraz słyną z wypiekania pysznych drożdżowych bułeczek zwanych bolos lêvedos podawanych w dwóch wersjach: wytrawnej z wędliną lub serami oraz na słodko z masłem i konfiturą.

Najlepsze steki na kontynencie

Mówi się, że azorskie krowy są najszczęśliwsze na świecie i pewnie jest w tym sporo prawdy, ponieważ żadne inne miejsce na ziemi nie posiada tak wspaniałych, nieustannie zielonych łąk i pastwisk. Krowy można spotkać w każdym zakątku Azorów, bez względu na ukształtowanie terenu, a to dlatego, że każda jego część jest zielona, także wysokie szczyty wulkanów. Co ciekawe, na wyspie São Miguel obywają się nawet pokazy krów. W Santanie znajduje się tam również najlepsza restauracja w całym kraju, gdzie podawane są wyśmienite steki – Associação Agrícola S. Miguel. Miejsce wygląda skromnie, jednak goszczące w nim tłumy mówią same za siebie – jedzenie jest wyjątkowe i trzeba go spróbować.

Oprócz sposobu wysmażenia mięsa, można wybrać sobie także część, z której zostanie ono wykrojone – taka przyjemność kosztuje pomiędzy 10 a 20 €, w zależności na jakiego steka się zdecydujecie. Warto próbować nietypowych połączeń, np. z sosami na bazie owoców, Zapewniamy, że nie znajdziecie ich w żadnym innym miejscu na świecie.

Ananasy de São Miguel

Goszcząc na wyspach archipelagu Azorów, grzechem byłoby nie skosztować wyśmienitych ananasów – ich smak jest naprawdę wyjątkowy i niepowtarzalny. Gwarantujemy, że w żadnym innym miejscu na świecie nie rosną tak słodkie i aromatyczne owoce. Te drugie Azorczycy określają nazwą abacaxi i wypowiadają się o nich nieco lekceważąco, ale zrozumie ich ten, kto posmakuje portugalskich ananasów hodowanych na wyspie São Miguel tak zwanych cayenne. Ta wyjątkowość to zasługa morskiego klimatu, który jest bardzo łagodny.

Temperatura nie zmienia się znacznie na przestrzeni roku, co bardzo sprzyja uprawom. Zasadnicza różnica polega oczywiście na smaku, połączeniu słodyczy z kwaśnością oraz wyjątkowym aromacie. Łatwo je odróżnić, ponieważ w przeciwieństwie do zwykłych ananasów mają zdecydowanie mniejszą koronę oraz bardzo intensywną żółtą barwę w środku.

Jakość oczywiście ma swoją cenę – za kilogram portugalskich cayenne trzeba zapłacić nawet 5 €, czyli dwukrotnie więcej niż za owoc sprowadzony z Ameryki Południowej. Odwiedzając plantację na São Miguel, można wiele dowiedzieć się o długotrwałych i pracochłonnych procesach uprawy. Pomyślelibyście, że na owoc z Azorów trzeba czekać aż do 30 miesięcy, podczas gdy jego brazylijska wersja rośnie 5 razy szybciej?

Gotowanie na wulkanie

Ziemia na Azorach jest pełna gorących źródeł i gejzerów. Szkoda byłoby nie wykorzystać takiego daru natury, dlatego mieszkańcy portugalskiego archipelagu wymyślili oryginalną sztukę gotowania na gorącym wulkanicznym gruncie. Właśnie w ten sposób przygotowywana jest charakterystyczna azorska potrawa cozido. Jest to specjalne połączenie różnych gatunków mięs z dodatkiem warzyw. Składniki wkłada się do wielkiego kotła, a ten owija się grubą tkaniną. Następnie całość jest opuszczana na linach do dziur w wulkanicznej ziemi.

Wgłębienia wraz z garnkami zostają zasypane na czas od czterech do sześciu godzin. To zdecydowanie kuchnia dla cierpliwych. Z takiej formy przygotowania potrawy korzystają głównie okoliczne restauracje. Zamówienie na danie składa się przed włożeniem wszystkich kociołków do dołków w ziemi, choć przy odrobinie szczęścia można załapać się bez kilkugodzinnego oczekiwania i przyjść już na samą ceremonię wyciągania garnków z cozido z ziemi. To moment, w którym wszystkie okoliczne restauracje zapełniają się w oczekiwaniu na zamówioną potrawę. Cozido nie zawsze smakuje tak samo – o ile zestaw mięs jest prawie zawsze taki sam, o tyle dodatki warzywne mogą się różnić. Aby zjeść przysmak z serca wulkanu, poszukajcie Tanich Lotów na Azory. Odkąd Fru.pl wprowadziło innowacyjne loty Smart Connetion, które są tańsze nawet o 60% od tradycyjnych połączeń.

Fenomen hot dogów

Kuchnia w stolicy wyspy São Miguel – Ponta Delgada – potrafi zaskoczyć. Wydawałoby się, że w nadmorskim mieście największym przysmakiem będą morskie ryby i owoce morza, a tymczasem mieszkańcy zajadają się hot dogami. To może wydawać się nieco dziwne, że tak egzotyczne miejsce chlubi się daniem typu fast food, ale zrozumieją to dopiero ci, którzy go spróbują. Z bułką i parówką polaną ketchupem, jaką dobrze znacie z Polski, ma to niewiele wspólnego. Zamiast parówki jest pyszna kiełbaska, a jako dodatki można dobrać sobie cebulkę lub zielone oliwki, a także różnego rodzaju sosy. Najlepsze oczywiście pozostaje na końcu, ponieważ całość posypywana jest malutkimi frytkami lub prażonymi ziemniakami. Na Azorach mają zdecydowanie najlepsze hot dogi, jakie w życiu jedliście, a ponadto taka przyjemność wcale nie jest droga – kosztuje zaledwie 2 €.

Już dla samej kuchni warto byłoby tam polecieć, ale nie zapomnijcie jeszcze o przepięknych plażach, widoku na ocean i wulkany, kolonialnych miasteczkach… czy o winnicach. Azory to wyspy stworzone po to, by cieszyć się zmysłowymi przyjemnościami.