Jeśli wybierasz się na śnieżnobiałe francuskie czy włoskie stoki, warto zdecydować się na wygodną i szybką podróż samolotem. Każdy przewoźnik oferuje transport sprzętu sportowego, także nart i desek snowboardowych w luku bagażowym – rejestruje się je jako bagaż sportowy. Możesz zabrać narty ze sobą, ale najpierw sprawdź, czy – i ewentualnie ile – to kosztuje. Nie ma przepisów dotyczących przewozu sprzętu narciarskiego, które obowiązywałyby wszystkich przewoźników. Każdy ustala własne zasady i cennik za przewóz sprzętu narciarskiego, choć często można trafić na atrakcyjne promocje – np. sprzęt sportowy za pół ceny. Ponadto sprzęt ten należy odpowiednio zabezpieczyć i zapakować w specjalne torby lub pokrowce.

Weź pod uwagę, że mogą wystąpić jeszcze inne opłaty dodatkowe. Zamiar przewozu sprzętu narciarskiego warto zgłosić wcześniej. Jeśli powiadomisz obsługę dopiero na lotnisku, opłaty wzrosną – m.in. o 10 euro (40 zł) w przypadku Ryanair, a 44 zł u Wizz Aira. Co więcej, mogą też zostać naliczone dodatkowe opłaty, jeśli przekroczysz limit wagi bagażu w ogóle. W Wizz Airze wynosi on 32 kg, a w Ryanairze 20 kg.

WIZZ AIR

Wybierając linie lotnicze Wizz Air, możesz zabrać narty za dodatkową opłatą. Sprzęt należy zapakować, aby zapobiec jego uszkodzeniu i tak, by stanowił jeden pakunek – linia nie dostarcza opakowań. Opłaty za bagaż ogólnie obliczane są na podstawie konkretnych kryteriów, tj.:
- daty podróży (szczyt sezonu, poza sezonem),
- sposobu płatności (płatność online, za pośrednictwem telecentrum Call Centre Wizz lub na lotnisku).
W przypadku sprzętu sportowego waga nie ma znaczenia – cena jest podawana za sztukę i wynosi 30 euro (około 135 zł) na dowolnej trasie w jedną stronę. Za jedną sztukę bagażu sportowego uznaje się zwykle narty lub deskę razem z butami, kaskiem czy kijkami.
Opłata za nadanie sprzętu narciarskiego jako bagażu rejestrowanego bezpośrednio na lotnisku, bez wcześniejszego zgłoszenia, będzie znacznie wyższa – zapłacisz ok. 250 złotych. Weź też pod uwagę, że dojdą dodatkowe opłaty, jeśli przekroczysz limit wagi bagażu rejestrowanego (głównego) – nie może on być większy niż 32 kg.

RYANAIR

Narty, deskę snowboardową czy też inny sprzęt sportowy Ryanair traktuje jako bagaż specjalny – podlega on też dodatkowej opłacie (jak każdy bagaż nadawany do luku w tanich liniach lotniczych). Musisz wykupić dodatkowe miejsce na sprzęt sportowy w luku bagażowym – zapłacisz za nie 40 euro za lot w jedną stronę (około 170 zł). Jak wspomnieliśmy powyżej, warto zgłosić ten zamiar wcześniej, aby uniknąć dopłaty w wysokości 10 euro. Poza tym ryzykujesz wtedy, że na Twój sprzęt sportowy nie będzie już miejsca w samolocie. Możesz dokonać przedpłaty w trakcie rezerwacji biletu przez Internet.
Weź też pod uwagę, że dojdą dodatkowe opłaty, jeśli przekroczysz limit wagi bagażu w ogóle – możesz od razu wybrać dwie sztuki bagażu rejestrowanego (głównego) i określić ich wagę – do 15 lub 20 kg. W Ryanairze za każdy dodatkowy kilogram trzeba dopłacić 10 euro.
Pamiętaj, że część sprzętu możesz przewieźć też jako bagaż podręczny – buty narciarskie i snowboardowe można zmieścić do bagażu głównego lub podręcznego. Zwróć też uwagę, że musisz nadać bagaż w punkcie nadawania bagażu nie później niż 40 minut przed planowanym terminem odlotu.

LOT

Może i LOT ma wyższe ceny niż Wizz Air i Ryanair, ale za to mamy dobrą wiadomość dla narciarzy. Przewóz sprzętu narciarskiego w Locie wliczono w limit bezpłatnego bagażu, czyli w cenę biletu lotniczego. Jest jednak jeden warunek – mianowicie waga nart i bagażu rejestrowanego nie może przekroczyć 20 kg. Sprzęt sportowy musi się zmieścić w dozwolonym limicie bagażowym, tzw. Free Baggage Allowance. Jeśli jednak sprzęt ten nie zmieści się w bezpłatnym limicie, obowiązuje dopłata – 200 zł w przypadku lotów międzynarodowych.
Trzeba też spełnić wymogi dotyczące maksymalnej wagi i liczby sztuk bagażu, ale dopuszczalne są niewielkie przekroczenia wymiaru bagażu ze sprzętem sportowym – w zasadzie wymiary jednej sztuki bagażu nie mogą przekroczyć 158 cm (długość/szerokość/wysokość). W cenie przewozu sprzętu można zabrać narty, buty i kask lub deskę snowboardową, parę butów oraz kask. Maksymalny ciężar sprzętu sportowego nie może przekroczyć 45 kg – w przypadku cięższego sprzętu, jego przewóz możliwy jest jedynie jako CARGO.

Warto sprawdzić, jaki jest limit wagowy bagażu rejestrowanego – w przypadku klasy ekonomicznej wynosi on 23 kg. W takim wypadku bez dopłaty można zabrać ze sobą bagaż rejestrowany o wadze 17 kg i narty o wadze 5 kg oraz 8 kg bagażu podręcznego. Jeśli jednak waga samego sprzętu narciarskiego przekroczy jeden z powyższych limitów, zostanie doliczona dopłata 35 euro. Koniecznie sprawdź teź wymiary przewożonego sprzętu – jeśli będzie on dłuższy niż 140 cm, opłata wzrośnie o 50 euro. Obowiązuje więc zasada, że im cięższy sprzęt, tym opłata będzie wyższa. Pod uwagę brana jest też trasa podróży – im dalej, tym także drożej. Ponadto w przypadku odlotów z portów polskich należy doliczyć dodatkową opłatę serwisową – za rejs międzykontynentalny – 70 zł, a za rejs międzynarodowy – 65 zł. Pasażerowie, którzy są uczestnikami programu Miles and More i posiadają kartę HON, SEN i Star Alliance Gold mają prawo do bezpłatnego przewozu nart na wszystkich trasach z wyjątkiem USA oraz Kanady, poza limitem bagażowym.

Warto korzystać z sezonu narciarskiego i wybrać się w podróż samolotem do największych ośrodków narciarskich, m.in. w Alpach. Zasady przewozu nart zależą od danej linii lotniczej – tańszy przewoźnik zwykle nalicza opłaty za specjalne, niestandardowe usługi, w tym m.in. transport sprzętu narciarskiego. Z kolei tradycyjne linie lotnicze oferują przewóz nart czy deski snowboardowej bezpłatnie, pod warunkiem że zmieścisz się w limicie dopuszczalnego bagażu. Wymieniliśmy część zasad i ograniczeń, ale tak naprawdę przewóz nart się opłaca. Wynajem sprzętu we Włoszech to koszt około 80-160 euro za tydzień dla osoby dorosłej, czyli na chwilę obecną 340-680 zł, a przewiezienie własnych w dwie strony 270 zł, 340 zł lub... zero. Warto też pamiętać, że komfort jazdy na własnym sprzęcie jest zazwyczaj wyższy niż na wypożyczonym.