• ~warszawiak
    (2013-01-03 22:41)
    idota nieprawde piszesz
  • ~Globtrotter z Warszawy
    (2013-01-03 22:11)
    Byłem w NYC 2 razy - to dżungla ze względu na fatalny klimat: gorąco i wilgoć oraz "wieża Babel" ze względu na mieszaninę ras. W Nowojorskim METRO jest kolorowo tzn.wszystkie rasy świata a najmniej białych. Przestępczość ogromna - w biały dzień na ulicy Murzyn z nożem obrabuje Cię za 5 dolarów, które należy mieć przy sobie "na odczepkę" bo inaczej Cię zabije! O sztuce kulinarnej Amerykanów to zapomnijmy - Mac Donald, Stek i niewiele więcej !!! Kawa ich to "lura" którą Włosi nazywają : BRODO czyli rosół. Popijanie zimną Colą wszystkiego to zbrodnia na żołądku i droga do raka. Mądrzy Japończycy popijają tłuste potrawy gorącą herbatą dla lepszego trawienia. Tak więc nie ma co tak się zachwycać Nowym Jorkiem. Bez przesady - proszę!
  • ~mmx
    (2013-01-04 00:21)
    do ~Globtrotter z Warszawy2013-01-03 22:11
    Byłem tam i potwierdzam wszystko, co napisałeś. Na ulicy i w metrze mnóstwo agresywnych typów, sprzedawca potrafi pogrozić pięścią jeśli nie ma świadków. Znacznie lepiej czułem się na ulicach Los Angeles - ludzie są bardziej uprzejmi, także sprzedawcy.
  • ~mmx
    (2013-01-04 00:28)
    Dodam jeszcze, że ju z sam klimat dyskwalifikuje to miasto jako miejsce do życia. Od czerwca do września łaźnia parowa. Człowiek pływa we własnym pocie. W mieszkaniu bez klimatyzacji co godzinę brałem prysznic, a olbrzymi wentylator dmuchał na mnie dzień i noc. Gorzej na ulicy :-)
  • ~southpole43
    (2013-01-04 01:59)
    mieszkalem w nyc przez 5 lat, to byl najbardziej szczesliwy okres w moim zyciu. Gdy jednak dzieci dorastaly, zrozumialem, ze nie jest to najlepsze (dobre) miejsce dla dorastajecych dzieci, wyprowadzilem sie do westchester county (powiat na polnoc od manhattanu) A tam trzeba miec duzo szmalu aby tylko egzystowac. Nastepnym etapem byla florida. Znajomi, przyjaciele pytali, dlaczego florida? Odpowiadalem, dlatego, ze z powodu na niesamowity "boom" inwestycyjny i duzy ruch nieruchomosci, daje niesamowite mozliwosci szczegolnie w moim zawodzie (land surveyor albo po polsku geodeta).
    Od czasu kiedy wyprowadzilismy sie z nyc milelo 25 lat. Raz do roku odwiedzam nyc i stwierdzam, ze to miasto pod kazdym wzgledem poprawilo sie. Nigdy nie chcialbym tam mieszkac znowu, ze wzgledu na wiele "niedogodnien"?, to stwierdzam z pelna odpowiedzialnoscia, ze jest to miejsce bardzoo atrakcyjne... sczegolnie dla ludzi przyjezdzajacych na zakupy.;
    Japonczyk kupi telewizor albo aparat foto, za polowe ceny jak by musial zaplacic w tokio.
    Polskim turystom narzekajacych na nyc albo usa, radze wydac wiecej zlotowek na hotel i restauracje i nie zywic sie przy ulicznych vendors hot-dogiem i cola.
    Jednym slowem skoro jestem milionerem w miedzyzdrojach, bede przecietnym turysta w usa.
  • ~WMW
    (2013-01-04 06:55)
    @Globtroter

    jeżeli ktoś żywi się z ulicznego rożna, lub w Mc'u, to o jedzeniu w NY nie powinien pisać, bo sie kompromituje! Setki fajnych, małych restauracyjek, jedzenie dobre i (relatywnie) tanie. Można iść i do 'dinera' - duże porcje choć nie tak smacznie. Oczywiście, gourmet cuisine za dwa dolary znależć raczej trudno.

    Najgorsi są ci polscy 'turyści' za dwa dolary dziennie. Jakość zaś pobytu w NY zależy od zaplanowania noclegu i wyżywienia, aby zmieścić się w budżecie, ale nie biedować. - absolutną rację ma 'southpole". Dobra kawa też jest obecnie dostępna.

    Subway jaki jest, to jest, ale transport zapewniony, a z tym zagrożeniem jest różnie. Jest lepiej, niż było, ale i w Paryżu mozna oberwać, tak jak w LA< czy... Warszawie. W tym roku w Sylwestra na każdym peronie widać było dużo mundurowych, I pełno młodych ludzi, każdy z uśmiechem zdążał na impreze. A że na podłodze czasem leży lump - taki urok tego gianta. Na Centralnym lepiej???

    Poza tym artukuł mówi o atrakcyjności miasta jako celu wizyty, a nie życiu codziennym. Pewnie, wiosną i latem w nieklimatyzowanym apartamencie - zgroza! Ale dla odwiedzających - . Ilośc interesujących miejsc niesamowita. Same ulice to już przygoda. W sumie to taki mikrokosmos, każdy coś znajdzie wedle swego gustu - jeżeli szuka. Nawet z Greenpointu można przejść na Wiliamsburg, i od razu widać postęp.

    pozdrowienia
  • ~autor artykułu to albo nieuk albo
    (2013-01-04 10:54)
    debil bo Times Square to nie ulica a trójkątny plac w którym przecina się 7 Av, Broadway , 42 Street do 44 street...
  • ~EWA KOBY
    (2013-01-04 19:55)
    NY TO ZAMYKANIE ZABLOKOWANIE LUDZI W BLOKOWISKACH TO EKSPERYMENT ZABRANIA LUDZIOM PRZESTRZENI DO ZYCIA DUSZENIE I LANSACJA ALA ABSTRAKCJA EGO
  • ~swiss made
    (2013-01-04 21:25)
    Bo jeszcze tuman polski nie wie co piekne.Te bloczyska okropne,ten halas,ten bazar Do natury,do natury polmozgi.
  • ~mieszkaniec Florydy
    (2013-01-04 21:52)
    Mieszkalem trzy lata w Chicago i bylo to najgorsze miejsce w jakim mieszkalem w USA przez ostatnie 25 lat.. Od przyjaciol slysze ze NYC jest jeszcze gorsze , nie wyobrazam sobie by moglo mi sie podobac.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.