I tak np. za lot z Wietnamu do USA trzeba było płacić jedynie 675 dolarów (wylot w sierpniu tego roku). Za klasę biznes lub pierwszą. Standardowa cena takich biletów to… 16 tysięcy dolarów.

Pomyłkę Cathay Pacific zauważyli blogerzy opisujący rynek podróży. A gdy informacja dotarła do przewoźnika, ten natychmiast usunął błąd. Uznał też, że ci, którzy kupili w niższej cenie, nie będą musieli dopłacać różnicy. Ich bilety zachowują ważność.

"Kosztowny błąd okazał się zarazem świetną okazją dla linii lotniczych, do zrobienia sobie reklamy i zyskania sympatii pasażerów. Tweet Cathay Pacific z miejsca spotkał się z pozytywnym odbiorem opinii publicznej i zyskał kilkadziesiąt razy większy zasięg w liczbie polubień i retweetów", informuje też Rp.pl.

To nie pierwsza trudna sytuacja, w której znalazł się przewoźnik – wcześniej "padł ofiarą włamania do systemów informatycznych, przez co wyciekły dane ponad 9 milionów pasażerów. Jakby tego było mało, przewoźnikowi zdarzyła się przykra wpadka z malowaniem samolotu. Dumny napis informował, że maszyna należy do >Cathay Paciic<".