Do wypadku doszło w piątek po godzinie 10. na jednej z krynickich stacji narciarskich.

W tej chwili na miejscu zdarzenia pracują policjanci z Krynicy-Zdroju i Nowego Sącza, prokurator oraz przedstawiciel Urzędu Dozoru Technicznego i Państwowej Inspekcji Pracy. Wyciąg został zamknięty – dodała rzeczniczka.

Ten tragiczny wypadek jest sygnałem, że na stoku trzeba chować szczególną ostrożność. Tym bardziej, że w sobotę w kolejnych czterech województwach: dolnośląskim, mazowieckim, opolskim i zachodniopomorskim rozpoczną się ferie zimowe. Uczniowie z tych regionów będą odpoczywać do 10 lutego.

W poniedziałek, po przerwie w nauce, do szkół wracają uczniowie z województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego. Ich ferie zaczęły się 12 stycznia.

Jeszcze przez ponad tydzień – do 3 lutego – ferie będą mieli uczniowie z województwa podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.

Jako ostatni – od 9 do 24 lutego – odpoczywać będą uczniowie z województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego i śląskiego.

Policja przypomina, że 350 funkcjonariuszy w ośmiu województwach kontroluje bezpieczeństwo na stokach. Policjanci wyposażeni są m.in. w alkomaty, bo pijani narciarze na trasach to wciąż duży problem.

Za jazdę na nartach pod wpływem alkoholu policjant może ukarać mandatem w wysokości nawet pół tysiąca złotych. Jeżeli sprawa trafi do sądu, ten może zasądzić grzywnę do nawet pięciu tysięcy. 

Innym częstym przewinieniem jest brak kasku. Każdej osobie jeżdżącej na nartach, która nie ukończyła 16. roku życia, kask musi zapewnić jej opiekun. W przeciwnym razie dorosłemu opiekunowi grozi mandat – również w wysokości kilku tysięcy złotych.