I to pomimo, iż według Komisji odszkodowanie z tytułu Rozporządzenia (WE) 261/2004 za odwołane loty nie przysługuje pasażerom, jeżeli odwołanie lotu było spowodowane obecną pandemią.

Reklama

W swoim stanowisku IATA próbuje wymusić zalegalizowanie powszechnie występujących praktyk linii lotniczych, które unikają zwrotu kosztów poniesionych przez pasażerów za ich bilety. Linie proponują alternatywne formy rekompensaty, takie jak zamiana odwołanego przelotu na voucher bądź zmiana terminu podróży oczekując, że Komisja zatwierdzi takie rekompensaty jako wystarczające. Eksperci GIVT apelują do podróżnych – pasażerowie nie muszą godzić się na te niekorzystne warunki.

Skutkiem decyzji wielu państw o zamknięciu granic jest zapaść branży turystycznej. Linie lotnicze masowo odwołują loty, a biura podróży anulują wycieczki. To z kolei powoduje, że setki tysięcy pasażerów pozostają w domu lub są zmuszeni wracać do domu alternatywnymi środkami komunikacji. Starty finansowe ponoszą przewoźnicy, biura podróży, ale przede wszystkim tysiące pasażerów, których lot lub wycieczka zostały odwołane. Mimo iż klientom należy się zwrot za nie wykonaną usługę, niezależnie od powodów niewykonania tej usługi, linie oraz biura podróży próbują namówić klientów do zastępczych form rekompensaty. O ile składanie oferty jest zasadne z ekonomicznego punktu widzenia, o tyle nie ma już żadnego uzasadnienia z perspektywy klienta, do wymuszania na nich akceptacji alternatywnych rozwiązań oferowanych przez linie lotnicze.

W oświadczeniu Komisji Europejskiej z dnia 18.03.2020 znajdziemy przewodnik po prawach pasażerów odwołanych lotów. Linie lotnicze są zobowiązane do zaoferowania pasażerom wyboru spośród:

- zwrotu kosztów biletu,

- zmiany trasy na najszybsze, alternatywne połączenie lub

- zmiany trasy w późniejszym terminie dogodnym dla pasażera.

- W sytuacji, gdy przewoźnik nie może zaoferować pasażerowi alternatywnego lotu tak szybko, jak to możliwe, lub nie może zapewnić pasażerowi takiego lotu w innym dogodnym dla pasażera czasie, linia lotnicza powinna niezwłocznie dokonać zwrotu kosztów biletu ­– komentuje prawnik GIVT, adwokat Kamila Szczygieł.

Niestety niektóre linie lotnicze unikają zwrotów, na przykład proponując klientom „korzyści”, jakim jest 120% wartości pierwotnej rezerwacji do późniejszego wykorzystania na zakup biletów lotniczych danej linii. Dodatkowo przewoźnicy argumentują, że zwrot pieniężny „może zająć więcej czasu”. W ostatnim czasie linie lotnicze zaczęły również powoływać się na różnego rodzaju „błędy systemu”, m.in. posługując się metodą wyświetlania błędu na formularzu dotyczącym zwrotu pieniędzy przez nawet kilka dni, co skutecznie utrudnia złożenie takiego wniosku. Co gorsza w zaistniałych okolicznościach trudno jest również połączyć się z infolinią linii, dlatego konsumenci pozostają bezradni.

DOBROWOLNA REZYGNACJA Z LOTU

W sytuacji, gdy z obawy o swoje zdrowie i życie pasażer chce zrezygnować z odbycia lotu do miejsca zagrożonego koronawirusem, do którego lot mimo wszystko się odbywa, pamiętajmy, że kwestia wszelkich zwrotów poniesionych kosztów zależna jest od Ogólnych Warunków Przewozu i regulaminu danej linii lotniczej, a także dostępności bezpłatnej zmiany/zwrotu biletu z powodu pandemii. Pasażer powinien być w stałym kontakcie z przewoźnikiem i sprawdzić, czy linia wprowadziła indywidualną politykę dotyczącą zmian w podróży w związku z koronawirusem.