Popularne na całym świecie wydarzenie zostało rozsławione w wydanej w 1926 roku powieści Ernesta Hemingwaya "Słońce też wschodzi".

Reklama

Głównym punktem obchodów na cześć św. Fermina jest poranna gonitwa byków, której trasa biegnie wzdłuż wąskich uliczek Starego Miasta. Setki śmiałków uciekają przed stadem na ponad 800-metrowym odcinku, zakończonym areną walk byków Santo Domingo, na której później zwierzęta walczą z torreadorami.

Burmistrz Pampeluny Enrique Maya zapewnia, że mieszkańcy oczekują tysięcy turystów, którzy co roku przybywają, aby bawić się razem z Hiszpanami.

Ludzie ubierają się na biało i zakładają charakterystyczne czerwone apaszki. Przez cały tydzień życie toczy się na ulicy, a turyści stają się na moment mieszkańcami Pampeluny - powiedział burmistrz, zachęcając wszystkich do udziału w fieście.

Najbardziej wytrwałymi fanami gonitw i korrid są Amerykanie, którzy stanowią większość przyjezdnych. Przybywają też licznie Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy, Włosi i obywatele krajów latynoamerykańskich.

Reklama

Jak podkreślają władze Pampeluny, wszyscy, nawet najmłodsi, turyści znajdą coś dla siebie w czasie fiesty. Zaplanowano ponad 520 atrakcji, z których jedynie 33 są bezpośrednio związane z bykami. Najbardziej emocjonujące i niebezpieczne wydarzenia będą transmitowane przez telewizję.

Obchody rozpoczną się w środę na głównym placu miasta tradycyjnym wystrzałem z racy, któremu towarzyszą okrzyki zebranych: "Mieszkańcy Pampeluny, niech żyje św. Fermin!".