Poznaj perłę w koronie Polskiej Miedzi
Co to są łupek, gąska i cztery dziewiątki oraz dlaczego Polska ma szansę stać się potentatem na rynku cennego kruszcu? Odpowiedzi na te pytanie znajdziecie w relacji z kopalni Rudna - największej i najgłębszej w całym kombinacie miedziowym. Oto srebrne eldorado.
- Skarb Państwa zarobi miliardy na prywatyzacji
- Tłuści faceci i Polska Miedź
- KGHM musi pozbyć się własnych pociągów
- Związki jednak zablokują sprzedaż KGHM
- Oto, jak Tusk łamie obietnice dane KGHM
- Związki: Oto dlaczego nie wolno oddać KGHM
- Rząd sprzedaje polskie kopalnie
- PiS przeciwny prywatyzacji KGHM
- Zobacz, o co walczą związkowcy z KGHM
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na górze 15 stopni mrozu, pod Wrocławiem popękały tory. Tu na dole, w kopalni Rudna, niedaleko Lubina, kilkadziesiąt kilometrów od Wrocławia, zawsze 30 na plusie. Tak ciepła jest skała. Właściwie trzy: dolomit, łupek i piaskowiec. Najcenniejszy z nich to łupek, ma w sobie najwięcej miedzi, srebra i złota. W produkcji srebra KGHM jest niekwestionowanym liderem w Europie i drugim producentem na świecie.
Do produkcji potrzeba rudy. Bardzo dużo rudy. W tonie jest zalewie 50 g srebra. Dla porównania – miedzi 20 kg. Według raportu z 2007 r. sporządzonego przez United States Geological Survey, amerykańską agencję zajmującą się geologią, polskie zasoby srebra mogą być największe na świecie.
Rudę wydobywa się w trzech kopalniach: Lubin, Polkowice-Sieroszowice i Rudna. Rudna jest największa i najgłębsza. Z tej kopalni pochodzi 40 proc. całego wydobycia KGHM.
Klatką w dół
Po rudę trzeba zjechać tysiąc metrów pod ziemię. Na windę mówi się "klatka". Ma trzy piętra (na każde wchodzi 40 górników) i jest tak szybka, że na jej pokładzie nie można jeść pestek słonecznika. – To tak jakby winda w bloku zjeżdżała z 10. piętra na parter w 2 sekundy. Przy takiej prędkości rzucona pestka słonecznika może wbić się w oko górnika, który jedzie na wyższym piętrze – wyjaśnia nadsztygar Bohdan Kochan. Kilometr w dół jedzie się minutę. Nadsztygar w trakcie zmiany odpowiada za pracę wszystkich górniczych oddziałów. W Rudnej jest ich 14. Poszczególnymi oddziałami rządzą sztygarzy oddziałowi. Ci pracują na dole, nadsztygar przeważnie na górze. Przeważnie, bo gdy tylko coś wydarzy się na dole, jako pierwszy musi tam zjechać. – W razie wypadku to ja dowodzę akcją ratowniczą pod ziemią – mówi Kochan. Ale musi sobie radzić także z bardziej przyziemnymi sprawami, np. awariami sprzętu, dlatego na dole jest praktycznie codziennie. Kopalnie zna jak własną kieszeń.







































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!