Obiad w alpejskim schronisku kosztuje tyle samo co w Polsce
To, że wakacje w Zakopanem są drogie, wie dziś każdy. Coraz więcej turystów dostrzega również, że ciągła pogoń za dudatkami zatarła autentyczny górski klimat, a komercja niemal całkowicie wyparła dawną atmosferę. Tymczasem konfrontacja polskich realiów z alpejskimi przynosi spore zaskoczenie. Obiad zamówiony w schronisku w Alpach kosztuje bardzo podobnie do tego serwowanego w polskich górach.
Październik to znakomity czas na wizytę w austriackich Alpach, gdzie świetną bazą wypadową jest rejon Schladming. Jak wskazuje autorka relacji udostępnionej na kanale kierunek: PODRÓŻE w serwisie YouTube, kluczem do niedrogiego podróżowania po tym regionie jest lokalna karta turystyczna. Pozwala ona znacznie zaoszczędzić na okolicznych atrakcjach, w tym na wjeździe koleją linową na popularny szczyt Planai. Sposobów na optymalizację budżetu jest tam jednak znacznie więcej.
1500 zł za 2 tygodnie noclegu. Polacy znaleźli patent na tanie Alpy
Podczas wędrówki szlakiem między jeziorami w okolicy schroniska Hans-Wödl-Hütte (1533 m n.p.m.) można nie tylko podziwiać zapierające dech w piersiach alpejskie krajobrazy, ale i spotkać rodaków, którzy znaleźli idealny sposób na oszczędzanie. W rozmowie z autorką materiału z kanału kierunek:PODRÓŻE grupa polskich turystów przyznała, że przyjechała do regionu Schladming aż na 2 tygodnie.
Swoją przygodę z tym miejscem zaczęli rok wcześniej, kiedy zatrzymali się tam przejazdem w drodze do Włoch. Region zachwycił ich na tyle, że postanowili wrócić na dłużej. Wybrali domek kempingowy, za który zapłacili zaledwie 1500 zł za pełne dwa tygodnie. Tak znaczne obniżenie kosztów zakwaterowania pozwoliło im na dłuższy pobyt oraz swobodę w stołowaniu się w miejscowych restauracjach i schroniskach.
W opublikowanym materiale szczegółowo przedstawiono aktualne ceny dań w lokalach oraz podstawowych produktów w miejscowych sklepach, co stanowi praktyczną wskazówkę dla każdego, kto planuje jesienny urlop w rejonie austriackich Alp.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
