Dziennik Gazeta Prawana logo

PKP Łódź Fabryczna, czyli superstacja bez pociągów i ból głowy ministra

2 czerwca 2016, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hala dworca Łódź Fabryczna w budowie
Hala dworca Łódź Fabryczna w budowie/Agencja Gazeta
Jest problem z taborem do obsługi megadworca. PKP Intercity i Ministerstwo Infrastruktury mają ból głowy wart 1,75 mld zł.

To największy dworzec w Europie w budowie. Miał być sercem kolei dużych prędkości, ale ich budowa jest zawieszona. Wykonawca zapowiada, że prace zakończą się do 31 sierpnia. Potem będą odbiory. Pociągi z pasażerami mają wjechać od nowego rocznego rozkładu 11 grudnia. – – ostrzega Marcel Klinowski, szef zespołu ds. transportu Stowarzyszenia Republikanie.

Fabryczna będzie przez kilka lat stacją końcową, tzn. tutaj pociągi będą zaczynać albo kończyć bieg. Regulamin techniczny stacji, które ustaliła spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, w większości wyklucza korzystanie ze składów wagonowych. A to one dominują na trasie Warszawa – Łódź (16 z 21 to wagonowe składy TLK).

Wyzwaniem są ograniczenia w manewrowaniu lokomotywą: żeby zmienić kierunek, trzeba podpinać drugą, co jest nieekonomiczne. Barierą jest też wymóg blokady hamulca bezpieczeństwa (maszynista wyłącza go, żeby uniknąć niekontrolowanych zatrzymań w tunelu). Większość wagonów PKP IC takiego systemu nie ma.

– tłumaczy Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.

Te ograniczenia nie stanowią problemu tylko dla elektrycznych zespołów trakcyjnych, czyli np. Pendolino, Flirt i Dart. Tak zwane ezety nie wymagają lokomotyw, bo jednostka napędowa jest integralną częścią składu, a kabiny sterownicze maszynisty znajdują się z obu stron.

– mówi Beata Czemerajda, rzeczniczka PKP Intercity.

Ten wagonowy to „Uszatek” (wcześniej nazywał się „Łodzianin”). –tłumaczy PKP IC.

Skąd wziąć upragnione ezety? Jest problem, bo większość pociągów Dart przypisana jest w ramach unijnego dofinansowania do innych tras, np. z Warszawy do Białegostoku i Lublina. Flirty na tej samej zasadzie jeżdżą do Bydgoszczy, Olsztyna i Krakowa. A sięganie po Pendolino byłoby szaleństwem, bo są potrzebne na szybszych trasach.

PKP IC próbują uzyskać dla flirtów i dartów zgodę na zmianę tras w Centrum Unijnych Projektów Transportowych. –– zdradza Beata Czemerajda z PKP IC.

Ta nie jest wcale oczywista. – – odpowiada Przemysław Gorgol, szef CUPT.

– ostrzega Marcel Klinowski.

Ze względu na duże zatłoczenie trasy Warszawa – Łódź optymalne byłyby ezety piętrowe. W 2013 r. spółka PKP IC rozpisała przetarg na 10 piętrusów. Ale kolejny zarząd w 2014 r. się z niego wycofał. – – ocenia Marcel Klinowski. Obecnie PKP IC też nie planuje zakupu taboru piętrowego.

Ironia losu jest taka, że teraz przydałyby się także składy ED74. Tak zwane edyty to słynne awaryjne pociągi produkcji Pesy, z których siedem niszczeje w krzakach na bocznicy w Krakowie z powodu braku remontów, a tylko siedem jeździ. Spółka zaplanowała ich sprzedaż. Czy nie lepiej skierować je znów do Łodzi Fabrycznej?

– ujawnia Beata Czemerajda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj