Dziennik Gazeta Prawana logo

Z promu wypadł pasażer. Zakończono poszukiwania na Bałtyku blisko polskiego wybrzeża

30 lipca 2019, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prom Stena Spirit
Prom Stena Spirit/Shutterstock
Zakończyły się rozpoczęte w nocy z poniedziałku na wtorek poszukiwania mężczyzny, który wypadł za burtę promu Stena Spirit. Akcje przerwano, bo - zdaniem służb ratowniczych - nie było już szans na znalezienie mężczyzny żywego.

Akcję ratunkową prowadziły dwa statki SAR i śmigłowiec Straży Granicznej. Działały one na Bałtyku, ok. 20 km od brzegu na wysokości Przylądka Rozewie, w którym to miejscu mężczyzna wypadł za burtę płynącego z Gdyni do Karlskrony promu Stena Spirit.

Rafał Goeck - rzecznik prasowy SAR (Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa), poinformował PAP, że poszukiwania zakończono tuż przed godz. 13. Dodał, że nie udało się znaleźć mężczyzny.

Jak wyjaśnił, akcję przerwano, opierając się na prawidłach podręcznika działań ratownictwa morskiego wydanego przez Międzynarodową Organizację Morską (IMO). Goeck dodał, że podręcznik ten zawiera m.in. zapisy pozwalające dokonać wyliczeń, jak długo człowiek jest w stanie przeżyć w wodzie w konkretnych warunkach. Wyjaśnił, że pod uwagę brane są m.in. temperatura wody, siła i kierunek wiatru itp.

Goeck dodał, że w miejscu wypadku woda w Bałtyku miał 18 stopni Celsjusza, na morzu wiał też wiatr. Wyjaśnił, że według prawideł IMO, w tej konkretnej sytuacji, przeżywalność określono na 12 godzin. – podkreślił dodając, że po upływie 12 godzin nie było już "żadnej nadziei na znalezienie całego i zdrowego poszukiwanego".

O wypadnięciu za burtę pasażera promu Stena Spirit Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne w Gdyni zostało poinformowane tuż przed godz. 2 w nocy z poniedziałku na wtorek. Do samego zdarzenia doszło około północy.

Na miejsce wypadku natychmiast zadysponowano dwa statki ratownicze – "Bryzę" z Władysławowa oraz "Sztorm" z Helu. Dodatkowo, od godziny 8 w poszukiwaniach uczestniczył też samolot Morskiego Oddziału Straży Granicznej.

Jak informował wcześniej Goeck, o wypadku poinformował kapitana promu jeden z członków załogi. – poinformował rzecznik.

Dodał, że mężczyzna, który znalazł się za burtą, to osoba w wieku około 20-40 lat ubrana w białą koszulę i czarne spodnie. Goeck wyjaśniał, że najprawdopodobniej był to pasażer.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj