Chociaż ferie dopiero się zaczynają, to ceny rezerwacji na ten czas już osiągnęły średni poziom z zeszłego roku.
– mówi Agnieszka Rzeszutek z platformy rezerwacyjnej Noclegi.pl.
Dziś ferie rozpoczęli uczniowie z łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego, lubelskiego i śląskiego. Za tydzień dołączą do nich ci z podlaskiego i warmińsko-mazurskiego, w kolejnym tygodniu z kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego. Jako ostatnie – 10 lutego – rozpoczną się ferie w województwach dolnośląskim, opolskim, zachodniopomorskim i mazowieckim. I właśnie na to ostatnie szczególnie liczą właściciele obiektów.
– wyjaśnia Rzeszutek.
Dokąd i za ile wyjeżdżamy? Z raportu Noclegi.pl wynika, że największe zainteresowanie tradycyjnie budzi stolica polskich gór. Aż 46 proc. wszystkich rezerwacji online dotyczy właśnie Zakopanego. Za nocleg dla jednej osoby trzeba już zapłacić średnio 98 zł, czyli aż o 25 proc. więcej niż zapłacili rezerwujący w listopadzie. A nie są to ceny najwyższe. W Białce Tatrzańskiej, o którą goście pytają nawet częściej niż o Zakopane, ze względu na dodatkowe atrakcje, jak choćby gorące termy, już teraz zapłacić trzeba średnio 108 złotych. Jeszcze drożej jest w Kościelisku (113 złotych).
– podkreśla Agnieszka Rzeszutek i dodaje, że najlepszy sposób, żeby zaoszczędzić to działać z wyprzedzeniem. Ci, którzy pomyśleli o zimowym wypoczynku już w minionym roku, zapłacili za noclegi zdecydowanie mniej. W połowie roku można zarezerwować nocleg w Zakopanem czy Białce za niecałe 70 złotych.
Trzeba przyznać, że osób rezerwujących z wyprzedzeniem przybywa. Liczba wczesnych rezerwacji na ferie w porównaniu z poprzednim rokiem wzrosła aż o jedną trzecią.