powiedział brytyjskiej gazecie "Guardian" Harry Theochari, grecki minister turystyki. -
W 2019 roku Grecję odwiedziły 34 miliony turystów. Theochari uważa, że w tym roku, jeśli Atenom dopisze szczęście, będzie ich jedna trzecia. Grecka Izba Hotelowa przewiduje, ze ok. 65 procent jej członków będzie musiało zadeklarować bankructwo.
– mówi Theochari.
Na Cyprze w przemyśle turystycznym zatrudnionych jest około 20 procent populacji w wieku produkcyjnym. Hotelarze w jednym z najsłynniejszych kurortów w UE, Ayia Napie, wciąż nie wiedzą, czy latem opłaci im się otworzyć biznesy.
W porównaniu z Turcją, Hiszpanią czy Włochami, i Ateny i Nikozja radzą sobie z wirusem stosunkowo dobrze. W Grecji do tej pory stwierdzono 2612 zachorowań, a zmarło 140 osób. Na Cyprze zainfekowanych zostało w sumie 857 osób, zmarło 20.Nie oznacza to jednak, ze niebezpieczeństwo zostało zażegnane.
– mówi cypryjski wiceminister turystyki Savvas Perdios w wywiadzie dla Cypryjskiej Agencji Informacyjnej (CNA).
Theochari uważa, że tylko wprowadzenie w życie bardzo szczegółowych reguł, dotyczących sposobu podróżowania, przebywania na terenie hotelu, a także korzystania z plaż, basenów i innych atrakcji może zabezpieczyć turystów przed potencjalnym zakażeniem.
– spekuluje Theochari -
Nawet jeśli Cypr i Grecja faktycznie otworzą swoje hotele dla zagranicznych turystów, wcale nie będzie to oznaczało, że ci będą mogli przyjechać. Ministrowie liczą jednak na to, że przynajmniej w niektórych państwach Unii sytuacja do tego czasu się unormuje.
– mówi Theochari -
Podobnie myśli Perdios, który z kolei liczy szczególnie na turystów z Niemiec, Skandynawii, Austrii, Szwajcarii, Grecji i Izraela.
Oba kraje chciałyby, aby decyzja na temat tego, jakie środki bezpieczeństwa powinny obowiązywać podczas podróżowania na obszarze Unii, została podjęta wspólnie w Brukseli.
mówi Theochari.
Cokolwiek się stanie, Perdios zapewnia, że potencjalnie Cypr szykuje się na pierwszych turystów już w połowie czerwca. – mówi Perdios.