Dziennik Gazeta Prawana logo

Podróże i wakacje pod znakiem zapytania. "Powrót do normalności za co najmniej dwa lata"

21 października 2020, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rodzina i walizki
<p>Rodzina i walizki</p>/ShutterStock
Planowanie przyszłorocznych wakacji w tej chwili właściwie mija się z celem – trudno przewidzieć, jak będzie rozwijała się pandemia. Powrót do normalności może potrwać jeszcze co najmniej dwa lata.

Pandemia COVID-19 była katastrofą dla branży lotniczej, hotelarskiej, konferencyjnej i wyjazdów służbowych. Zakaz lotów, który wprowadziły w marcu Unia Europejska i Stany Zjednoczone, w jednej chwili zatrzymał ich działanie i przyniósł ogromne straty. A przy obecnych stanach zakażeń i drugiej fali zachorowań, nie możemy się spodziewać, że szybko wszystko wróci do normy.

Ciężki czas dla turystyki i podróży służbowych

Załamanie w podróżowaniu zaczęło się w marcu 2020 r. i swój kulminacyjny moment osiągnęło w kwietniu, kiedy większość krajów ogłosiła lockdown. Według danych EuroControl - Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej, właśnie w kwietniu zmniejszył się ruch powietrzny o 88 proc. w stosunku do 2019 r. Później powoli zaczął się odradzać – aż do sierpnia, kiedy spadek wynosił tylko 51 proc. Według przewidywań w kolejnych miesiącach miał nastąpić wzrost liczby podróży i na koniec roku spadek miał wynosić zaledwie 20 proc. Biorąc jednak pod uwagę obecną sytuację na świecie i drugą falę zakażeń, tak z pewnością się nie stanie. EuroControl przewiduje, że na koniec roku spadek podróży utrzyma się na poziomie 54 proc. i dodatkowo spadnie na początku 2021 r. Póki co te przewidywania się sprawdzają i na razie nic nie wskazuje, aby miało być inaczej.

O dobrych czasach nie mogą też mówić biura podróży i branża hotelarska. Co prawda, w okresie wakacyjnym kurorty nieco odżyły, to aktualnie hotele świecą pustkami i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja miała się poprawić. Wszechobecna niepewność i zmiany w obostrzeniach z dnia na dzień sprawiły, że ludzie nie rezerwują wyjazdów z wyprzedzeniem. W tym roku zdecydowana większość podróżujących wykupywała wakacje last minute i istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że taka tendencja utrzyma się też w przyszłym roku.

Podobną sytuację obserwowaliśmy w branży podróży służbowych. Specjaliści Hotailors przeanalizowali liczbę rezerwacji od początku roku. Żeby wyeliminować przypadkowe zmienne, rezerwacje lotnicze i hotelowe zostały zsumowane w okresach tygodniowych i porównane do średniej całorocznej. Dane pokazują, że pierwsze trzy miesiące 2020 r. były doskonałe – liczba rezerwacji to prawie 240 proc. średniej. –  – tłumaczy Dagmara Andrzejczak, szefowa działu obsługi klientów Hotailors.

Pierwsze rezerwacje pojawiły się dopiero w czerwcu, ale tak naprawdę branża odżyła – na krótko zresztą - w lipcu. Odbicie było jednak krótkotrwałe. W sierpniu znów podróży służbowych było mniej. –– mówi szefowa działu obsługi klientów Hotailors.

Powolne odbicie i światełko w tunelu

Wszystko wskazuje, że taka sytuacja i niewielki ruch w turystyce i podróżach służbowych utrzyma się do końca roku. – mówi Filip Błoch, prezes i współzałożyciel Hotailors. 

Według przewidywań analityków powrót do normalności nastąpi w 2022 lub 2023 r. Wiele zależy od tego, kiedy pojawi się szczepionka na COVID. I jak będzie skuteczna. Dopiero wtedy będzie można myśleć o powrocie do normalnego podróżowania, jednak w nowym reżimie sanitarnym.

Specjaliści Hotailors nie mają jednak wątpliwości, że ten powrót nastąpi, mimo że w epoce lockdownu spotkania biznesowe przeniosły się do internetu.

Spowodowane jest to tym, że praca zdalna, która nie wymaga od nas wychodzenia z domu męczy jeszcze bardziej i zaburza czas pracy i życie w domu – mimo początkowej pozornej wygody. Gianpiero Petrigieri, profesor z Insead, który zajmuje się badaniem zrównoważonego uczenia się i rozwoju w miejscu pracy oraz Marissa Schuffler, profesor z Uniwersytetu Clemson badająca dobre samopoczucie w pracy i efektywność pracy zespołowej są zgodni w rozmowie z BBC: –

Dotyczy to również turystyki. Ludzie potrzebują odbicia od "nowej normalności” i wszechobecnych ograniczeń. Kiedy sytuacja się unormuje, z całą pewnością większość osób będzie potrzebować wyjazdów i odpoczynku. To sprawi, że linie lotnicze, branża hotelarska, gastronomia i rozrywka w kurortach znów wypełnią się gośćmi. Oczywiście te, które przetrwają drugą falę zachorowań i nowe obostrzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj