Nocowanie.pl zapytał o to swoich klientów z różnych stron Polski. Co odpowiedzieli? Jakie mają obawy? Na co mają nadzieję? Odpowiedzi na te pytania poniżej.
Mateusz Błaszczyk jest współwłaścicielem kompleksu luksusowych całorocznych domków Baltic Lodge zlokalizowanych w Pobierowie. Zapytany o to, jak widzi przyszłoroczny sezon, odpowiada:
Wszyscy przedsiębiorcy z branży turystycznej mówią zgodnie, że obecnie w najgorszej sytuacji znajdują się większe obiekty – hotele czy pensjonaty, do tego położone w dużych miastach. Sezon 2020 nie rozpieszcza także właścicieli apartamentów położonych w centrum miasta. Co przyniesie przyszłość?
– mówi Aneta Pawlik, właścicielka komfortowych apartamentów My Krakow, zlokalizowanych w centrum Krakowa.
Z nadzieją patrzą w przyszłość także właściciele obiektów noclegowych położonych w górach, które teraz zamiast tętnić życiem, stoją puste. Rezerwacje na Święta Bożego Narodzenia i Sylwestra zostały odwołane. Jednak te letnie czy późnowiosenne, nadal są.
– mówi Judyta Aleksander z Willi Aleksandrówka położonej w Szczawnicy.
Krzysztof Bratosiewicz, właściciel całorocznego domu z bala MAZURY chillout, w Skorupkach koło Mikołajek jest nastawiony pozytywnie. Nie oznacza to jednak, że nie martwi go obecna sytuacja i zmiany, jakie zachodzą, m.in. w gospodarce.
– mówi Krzysztof Bratosiewicz.
Z takimi obawami i zmartwieniami mierzą się obecnie właściciele obiektów noclegowych. Jednak w przyszłość patrzą z nadzieją. Bo Polacy chcą podróżować, odwiedzać poszczególne regiony w Polsce. Szczególnie teraz, gdy jest to niemożliwe, ta chęć jest jeszcze większa. I oby tak zostało. Bo podróżując po kraju wspieramy polskich przedsiębiorców, a to wsparcie jest im teraz bardzo potrzebne.