W 2021 roku co trzeci dzień będzie wolny – sugeruje najnowszy kalendarz. Powód? Tylko soboty i niedziele, to łącznie 104 dni. Do tego dochodzi jeszcze 7 dni świątecznych, które z mocy ustawy są również wolne od pracy. Będziemy mieli też dwie okazje do odebrania dnia ustawowo wolnego od pracy, który wypadnie w sobotę (1 maja i 25 grudnia). Jeśli do tej liczby dodamy jeszcze 26 dni standardowego urlopu, to otrzymamy łącznie 139 dni bez pracy. W sumie więc wolne dni to aż 38 proc. wszystkich, które czekają nas w bieżącym roku.

Reklama

Dobry początek roku

Na pierwsze dni wolne nie trzeba było długo czekać. Początek roku obfituje bowiem w okazje do zbierania sił do wytężonej pracy w 2021 roku. Jeśli ktoś nie musiał pracować w pierwszy weekend roku, to mógł odpoczywać w dniach od 1 do 3 stycznia. Drugi tydzień roku też sprzyja odpoczynkowi. W efekcie wzięcie czterech dni wolnych pozwalało rozpocząć rok solidnym 10-dniowym wypoczynkiem.

Materiały prasowe

Dwa razy lepsza majówka?

O tyle warto było o takie rozwiązanie zadbać, że na kolejne ponadprogramowe dni wolne przyjdzie nam czekać do kwietnia. Poniedziałek Wielkanocny wypada bowiem 5 kwietnia.

Za to majówka w bieżącym roku powinna być bardziej udana niż w ubiegłym. Powody są przynajmniej dwa. Po pierwsze 1 maja wypada w sobotę, a więc wiele osób odbierze sobie ten dzień wolny wydłużając majowy wypoczynek o przynajmniej jeden dzień. Gdyby skorzystać z okazji i wziąć dzięki temu wolne 4 maja, to zerowym kosztem wydłużamy sobie weekend do 4 dni. Gdyby ponadto skorzystać z trzech dni urlopowych, to mamy szansę wydłużyć labę do 9 dni. Dla porównania w 2020 roku 1 maja wypadał w piątek, a 3 maja w niedzielę, przez co nie było szans na odbieranie dodatkowego dnia wolnego za święto wypadające w sobotę.

Majówka w bieżącym roku ma szanse być lepsza też z drugiego powodu – jest przecież szansa, że szczepienia pozwolą nam - w odróżnieniu od sytuacji z 2020 roku - faktycznie czerpać pełnymi garściami w uroków dni wolnych.

Jeden długi weekend wypada w tym roku z kalendarza

W niecały miesiąc później – 3 czerwca – wypada Boże Ciało (tradycyjnie czwartek). Wystarczy wtedy wziąć wolne w piątek, aby odpoczywać 4 dni. Za to w bieżącym roku sierpień nie będzie nas rozpieszczał dodatkowym dniem wolnym. 15 sierpnia mamy przecież co roku Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny łączone ze Świętem Wojska Polskiego. To najczęściej oznaczało dodatkowy dzień wolny i szczyt wyjazdów urlopowych. Tym razem jednak 15 sierpnia wypada w niedzielę, która przecież i tak jest wolna, czyli z dodatkowego wypoczynku nici.

Odrobimy ten niedostatek w listopadzie. W odróżnieniu od 2020 roku będziemy bowiem mieli w jedenastym miesiącu aż dwie okazje na dodatkowy odpoczynek od pracy. 1 listopada wypada bowiem w poniedziałek, a niepodległość świętować będziemy w czwartek (11 listopada). Wykorzystując jeden dzień urlopowy możemy dzięki temu łącznie aż 4 dni regenerować siły do dalszej wytężonej pracy.

Krótsze Boże Narodzenie

W bieżącym roku grudzień będzie za to trochę bardziej intensywny. 24 grudnia wypada w piątek. To spowoduje pewnie, że wielu pracodawców pozwoli w tym dniu zająć się przygotowaniem do wieczerzy wigilijnej dając ten dzień wolny w zamian za pierwszy dzień świąt wypadający w sobotę. Tym sposobem będziemy mogli świętować trzy dni, czyli o jeden dzień krócej niż w roku 2020.