– wyjaśnił Wagner.
Dodał on, że w porównaniu z obiektami turystycznymi nad Bałtykiem, ceny wypoczynku były tam radykalnie wyższe niż przed pandemią.
Restauratorzy i handlarze pod Tatrami
Restauratorzy pod Tatrami nie są natomiast zadowoleni z mijającego sezonu wakacyjnego, ponieważ ceny, zarówno produktów gastronomicznych jak i siły roboczej, poszły w górę. Ceny posiłków w lokalach pozostały jednak na tym samym poziomie, co w poprzednim roku. Jak zauważa Wagner, ilość konsumentów w restauracjach była radykalnie niższa niż w ubiegłorocznym sezonie wakacyjnym.
Spadek obrotów odnotowali także sklepikarze i sprzedawcy pamiątek oraz usługodawcy.
– ocenił Karol Wagner z TIG.
Wysoką frekwencję turystyczną potwierdzają statystyki Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN). Tylko w lipcu na tatrzańskie szlaki weszło ponad 769,5 tys. turystów. To rekordowy lipiec pod względem turystycznym. Dotychczasowy rekord frekwencji z analogicznego okresu 2017 r. wynosił niemal 655,5 tys. osób. Rekordowy pod względem frekwencji był również tegoroczny czerwiec. W tym miesiącu TPN odwiedziło 482 tys. osób.