Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzy tysiące uchodźców w Krynicy-Zdroju, ale turyści już wcześniej zarezerwowali hotele. "Co dalej?"

19 marca 2022, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Krynica-Zdrój
<p>Krynica-Zdrój</p>/ShutterStock
"3 tys. uchodźców ukraińskich przebywa u rodzin i w kilkunastu obiektach na terenie gminy Krynica-Zdrój" - poinformował burmistrz Piotr Ryba i zadał pytanie, co po drugiej połowie kwietnia, kiedy hotele będą musiały zwolnić miejsca dla turystów.

Piotr Ryba podkreślił, że Krynica-Zdrój, wraz z licznymi organizacjami, pomaga jak może - nie tylko na miejscu, ale i wysyła dary głównie do szpitala w Winnicy. Zauważył jednak, że hotele, w związku z rozpoczynającym się wiosną sezonem turystycznym, na czas od połowy kwietnia mają już wyprzedane miejsca. -  - zastanawiał się burmistrz. To właśnie w obiektach hotelowych część uchodźców znajduje tymczasowe zakwaterowanie.

Sądecczyzna chętnie przyjmuje uchodźców, w wielu gminach jest ich po kilkuset, głównie dzieci. Samorządy przygotowują dla nich miejsca w szkołach, organizują warsztaty.

"Entuzjazm był ogromny, ale obawiamy się, że ten potencjał powoli się wyczerpuje"

Tylko w Muszynie przygotowanych jest 1 tys. miejsc, z czego 75 proc. zapełnionych. Wydawane są kolejne numery PESEL. - powiedział przewodniczący Rady Miasta Muszyna Jerzy Majka, który za pośrednictwem wojewody małopolskiego Łukasza Kmity i parlamentarzystów zaapelował o przemyślenie dalszej strategii relokacji uchodźców i pomocy dla nich. - ocenił.

Burmistrz Muszyny Jan Golba zaznaczył, że mieszkańcy miasta i gminy zdali i zdają egzamin, jeśli chodzi o pomoc dla uchodźców. Na początku - jak mówił - sami organizowali wsparcie, przynosili dary, a teraz pomoc tu płynie także z innych części kraju i z zagranicy, w tym z Niemiec. Jak podkreślił burmistrz, na każdy apel o pomoc uchodźcom mieszkańcy Muszyny błyskawicznie odpowiadali, kiedy np. trzeba było kupić sprzęt RTV, natychmiast znajdowały się na to fundusze. - podsumował Golba.

"Daliście im serce, nadzieję"

Wojewoda małopolski Łukasz Kmita zaznaczył, że na Sądecczyźnie uchodźcy zostali ciepło przyjęci. - podkreślił.

Jak zwrócił uwagę wojewoda, w Małopolsce w pierwszych dniach po wybuchu wojny to mieszkańcy, przedsiębiorcy, związki zawodowe, w tym federacja kolejarzy, samorządowcy organizowali przyjęcie uchodźców i pomoc dla nich. Na Sądecczyźnie to właśnie Dom Wczasowy Kolejarz w Muszynie przyjmował pierwsze grupy osób uciekających przed wojną.

Łukasz Kmita podkreślił, że godne przyjęcie i ugoszczenie przyjaciół z Ukrainy jest ogromnym wyzwanie logistycznym i zapowiedział, że budżet państwa pokryje koszty samorządów. -  – powiedział wojewoda. Zwrócił się także z prośbą do mieszkańców o dalsze wysiłki. - mówił. Jak dodał, Polacy pokazują światu, że są otwarci, solidarni i gościnni - dzięki mieszkańcom, którzy do domów przyjęli przyjaciół z Ukrainy.

Wojewoda zauważył także, że warunki w Polsce są tak dobre, że ukraińscy uchodźcy przyjeżdżają tu także z innych krajów, m.in. Czech, Słowacji, Mołdawii, Węgier.

Małopolska jest jednym z regionów, które przyjęły najwięcej uchodźców. Tylko do stolicy województwa przyjechało ich już – jak szacuje magistrat – ok. 130 tys.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj