Zakaz kąpieli na odcinku od granicy państwowej do falochronu wprowadzono w sobotę ze względu na zanieczyszczenie wody bakteriami grupy coli.

Reklama

Jak poinformował w poniedziałek PAP powiatowy inspektor sanitarny w Świnoujściu Zbigniew Kolanek, z badań kolejnych próbek wody wynika, że sytuacja nie poprawiła się. "Ilość bakterii w wodzie nadal przekracza normy. Zakaz zostanie odwołany, gdy ich liczba zmniejszy się" - powiedział Kolanek. Dodał, że ze względu na wysokie temperatury i brak silnych wiatrów jest na razie zbyt mała wymiana wody w zatoce, nad którą leży Świnoujście.

Na razie nie ustalono przyczyn skażenia wody. "Przyczyną może być np. duża liczba turystów wypoczywających w mieście i brak odpowiedniej ilości sanitariatów, może być to również skażenie przez ukryty odpływ ścieków do morza czy to, że jakiś statek czyścił w pobliżu zbiorniki" - powiedział Kolanek.

Dodał, że po niemieckiej stronie, gdzie znajduje się kilka dużych kurortów, zakazu kąpieli nie wprowadzono. "Największe stężenie bakterii odnotowano właśnie w próbkach pobieranych przy granicy z Niemcami" - powiedział Kolanek.

Dodał, że polskie przepisy dotyczące parametrów wody w kąpieliskach morskich są znacznie bardziej restrykcyjne, niż obowiązujące w Unii Europejskiej. "Dyrektywy unijne np. nie przewidują wcale badania wody na obecność bakterii z grupy coli" - powiedział Kolanek.