Ostatnie niepowodzenia piłkarzy Manchesteru City sprawiły, że ich trener Roberto Mancini udał się z pielgrzymką do... Medjugorje w Bośni i Hercegowinie. Towarzyszyły mu żona Federica i córka Andrea.
Jak poinformowały bośniackie media, włoski szkoleniowiec spokoju szukał podczas krótkiej wizyty w Medjugorje. Prywatnym samolotem udał się z najbliższymi do Mostaru, poważnie zniszczonego miasta w latach 90. w wyniku wojny na Bałkanach, a stamtąd pojechali do miejsca objawień z 1981 roku (do tej pory Watykan nie uznał ich oficjalnie).
Mancini rozmawiał z dziennikarzami w pobliżu sanktuarium maryjnego, ale unikał pytań dotyczących piłki nożnej.
- powiedział trener Manchesteru City.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zobacz
|