Przyjazd Guardioli do Chorwacji nie uszedł uwadze kibiców, a zwłaszcza dziennikarzy. Niemal każdy krok znanego szkoleniowca po Dalmacji jest śledzony i filmowany. A to z pewnością przeszkadza jego małżonce Cristinie oraz bratu Pepa i jego partnerce.

Reklama

Hiszpanie zachwycali się zwłaszcza starym miastem Dubrownika, które wpisane jest na listę dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Nie omieszkali skorzystać też z gościnności miejscowych restauratorów, chętnie próbowali morskich specjałów i wina, z którego słynie południowa część Chorwacji.

"Nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do pracy w Barcelonie, ale ten klub zawsze będzie w moim sercu. Nie miałem już tak wielkiej radości z prowadzenia drużyny w Primera Division i Lidze Mistrzów, jak wcześniej. To wszystko kosztowało mnie mnóstwo energii. Cieszę się, że na koniec zdobyliśmy Puchar Króla" - powiedział Guardiola, który z Dumą Katalonii wywalczył 14 trofeów. Najbliższy rok spędzi z żoną i dziećmi w Nowym Jorku.

Jak ciepłe bułeczki sprzedają się koszulki z napisem "Gracias Pep", będące podziękowaniem i wyrazem szacunku dla Guardioli. Wykonane są z wysokiej klasy materiału; nie brakuje chętnych również z Polski.