Kierownikiem zespołu naukowców był Francesco D'Andria, profesor klasycznej archeologii z Uniwersytetu del Salento w Lecce. By dotrzeć do legendarnej "bramy do piekła" krok po kroku przeanalizował mitologię grecką i szukał dokładnie tam, gdzie pozostawione zostały jakiekolwiek wskazówki.

Reklama

Przez kilka lat szukali Plutonionu, czyli zgodnie z greckimi wierzeniami, groty z wejściem do podziemi. Jak napisano w mitologii, wydobywał się z niej trujący gaz. Do groty mieli prawo wchodzić jedynie kapłani frygijskiej bogini ziemi Kybele. Wchodzili tam jednak i śmiałkowie spoza stanu kapłańskiego. Pobyt w "Plutonionie" powodował halucynacyjne wizje - jak wierzono - dar bogini, który otrzymać mogli tylko najdoskonalsi.

Teraz włoska grupa archeologów twierdzi, że znalazła w tureckim mieście Pamukkale słynną grotę. - Trafiliśmy na Plutonion dzięki źródełku wód termalnych. Próbowaliśmy je zrekonstruować i podążając jego śladem odkryliśmy to, czego szukaliśmy. Odpowiada ona dokładnie opisowi, który można znaleźć w mitologii. Ponadto natrafiliśmy na ruiny świątyni i umywalkę - powiedział D'Andria.

Prawdopodobnie było to dawne miejsce pielgrzymek. Jak twierdzą naukowcy, nadal z groty wydobywają się trujące opary. - Byliśmy świadkami jak niebezpieczne potrafią być te gazy. W naszej obecności zdechło kilka ptaków, które znajdowały się w bezpośrednim pobliżu wejścia - dodał.

Inni badacze, którzy nie brali udziału w wyprawie, są pod wielkim wrażeniem odkrycia.

To coś wspaniałego. To odkrycie potwierdza i tłumaczy informacje znalezione w literackich dziełach i historycznych źródłach - ocenił Alister Filippini.