Wszyscy chorzy należą do tej samej grupy co Niemka, która 10 marca została zdiagnozowana jako pierwszy przypadek koronawirusa na Północnym Cyprze.

Reklama

Większość (polskich turystów) podchodzi do sytuacji ze zrozumieniem – powiedział PAP Marcin Małysz, jeden z członków zarządu Exim Tours, biura turystycznego, w którym wakacje w Tureckiej Republice Cypru Północnego (TRCP) wykupiła spora część objętych kwarantanną Polaków. - Jednak w tej chwili wszyscy muszą pozostać w swoich pokojach, co niestety nie polepsza zaistniałej sytuacji - zaznaczył.

Małysz dodał, że turyści dostają trzy podstawowe posiłki dziennie, a wszystkie zamówienia dodatkowe muszą pokrywać z własnej kieszeni.

W hotelu Salamis Conti Bay, gdzie przebywają Polacy, objętych kwarantanną jest co najmniej 300 osób, w tym 30-osobowa grupa turystów z Niemiec, do której należała 65-letnia Niemka zdiagnozowana jako pierwsza chora na Covid-19 w TRCP. Obecnie wiadomo już, że zakażony jest także jej mąż oraz dwoje innych osób.

PAP dowiedziała się wcześniej, że wszyscy członkowie grupy niemieckiej znajdowali się od wtorku w ścisłej izolacji, w przeciwieństwie do m.in. Polaków, którzy do tej pory mogli się swobodnie poruszać po całym hotelu.

W prasie cypryjskiej pojawiły się dwa dni temu informacje, że turyści niemieccy mają być ewakuowani samolotem wysłanym przez rząd Niemiec. Jednak miejscowe źródło poinformowało PAP, że to nieprawda. „Nie ma takiego planu. Nawet jeśli ktoś by coś takiego usiłował zorganizować trudno będzie znaleźć linie lotnicze zainteresowane takim transportem – powiedziało źródło.

Na całym Cyprze Północnym jest obecnie pięć potwierdzonych przypadków koronawirusa. Cztery z nich to turyści z Niemiec. Piątą osobą jest Turek cypryjski, który niedawno przyleciał z Londynu.

Natomiast w greckiej części wyspy liczba zakażonych wzrosła do 14. Większość z nich to Grecy cypryjscy, którzy przylecieli na wyspę z Wielkiej Brytanii, Włoch i Grecji.