Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

Wczasy w tym kraju były marzeniem w PRL. Teraz nadal kuszą turystów z Polski? [GALERIA]

13 października 2017, 17:50
Tak, to możliwe! W Słonecznym Brzegu, największym kurorcie Bułgarii, próżno szukać jakichkolwiek tabliczek na budynkach. Nie ma ani nazw ulic, ani numerów. Te pojawiają się dopiero w miejscowościach, w których na co dzień mieszkają Bułgarzy. Słoneczny Brzeg to tymczasem miasto w całości zbudowane z hoteli, w których – jeśli wierzyć przewodnikom – w sezonie zatrzymuje się około 30 tys. turystów. To prawie tyle, ile liczy Łowicz czy np. Giżycko. Jak się w takim razie poruszać po Słonecznym Brzegu? "Proszę skręcić za hotelem X, a potem wejść w uliczkę między hotelami Y i Z" – tak najczęściej brzmią tam wskazówki pracowników hoteli.
Tak, to możliwe! W Słonecznym Brzegu, największym kurorcie Bułgarii, próżno szukać jakichkolwiek tabliczek na budynkach. Nie ma ani nazw ulic, ani numerów. Te pojawiają się dopiero w miejscowościach, w których na co dzień mieszkają Bułgarzy. Słoneczny Brzeg to tymczasem miasto w całości zbudowane z hoteli, w których – jeśli wierzyć przewodnikom – w sezonie zatrzymuje się około 30 tys. turystów. To prawie tyle, ile liczy Łowicz czy np. Giżycko. Jak się w takim razie poruszać po Słonecznym Brzegu? "Proszę skręcić za hotelem X, a potem wejść w uliczkę między hotelami Y i Z" – tak najczęściej brzmią tam wskazówki pracowników hoteli. / Dorota Kalinowska/dziennik.pl
Miasto bez nazw ulic, wspomnienia o zmarłych na drzewach i grupy bezpańskich psów i kotów – Polaków może tam zaskoczyć jeszcze kilka innych rzeczy. Bo Bułgaria - to o niej mowa - to nie tylko 400 km linii brzegowej, smaczne jedzenie i niskie ceny.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
wakacje Bułgaria podróże jedzenie pogoda wakacje w bułgarii dorota kalinowska

Powiązane

Reklama

Komentarze(11)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Dyzio
    2017-10-13 21:40:44
    Jakie tam marzenie ? W jadlospisie byly tylko pomidory na 100 sposobow, tanie wino, a w ciagu dnia duzo slonca. Najbardziej utkwily mi w pamieci nocne libacje i latwe dziewczyny.
    12
    pokażodpowiedzi (3)
  • Dunia
    2017-10-14 15:43:02
    Teraz tam prolle z calej Europy, bez wychowania, bez poglady, im tanszy hotel tym gorzej! Za darmo nie chce tam jeschac! Bylam tam, 15 lat temu A propos smaczne jedzenie tam zatrulam sie " smacznym torcikiem" , 3 dni biegunka i wymioty! Piekne wakacje
    6
  • moderator
    2017-10-13 21:19:49
    Co to za artykuł ?Nic o niczym .
    5
  • Kazek
    2017-10-14 11:50:02
    Byłem w Burgas niedługo po stanie wojennym. Porządek i wszystko poukładane. Ale inwigilacja nas Polaków była widoczna gołym okiem.
    4
  • bts
    2017-10-14 04:47:36
    fajnie. Czesi i Niemcy potrafią sobie uprzyjemniać życie. Polacy i Polki raczej w żałobie.
    16
    pokażodpowiedzi (1)
  • hej
    2017-12-13 16:26:14
    Bułgarzy to nigdy Polaków nie lubili...
    2
    pokażodpowiedzi (1)
Reklama

Zobacz więcej

Reklama